Burmistrz Wielbarka i przewodniczący Rady Miejskiej okazali solidarność z protestującymi rolnikami.

Ciągnikami zjechali do Wielbarka
Poruszające się ulicami Wielbarka ciągniki skutecznie spowalniały ruch

W miniony piątek w całej Polsce odbywały się protesty rolników, którzy sprzeciwiają się m.in. wprowadzaniu „Zielonego Ładu” i napływowi towarów z Ukrainy. W powiecie szczycieńskim rolnicy blokowali przejazd przez Wielbark. Do jego centrum wjechało ponad 50 ciągników, nie tylko z gminy Wielbark, ale także z sąsiednich samorządów powiatu szczycieńskiego i województwa mazowieckiego. Część rolników, niosąc flagi biało-czerwone, maszerowała po przejściach dla pieszych spowalniając, także w ten sposób, ruch samochodowy. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Na rozdawanych przez protestujących ulotkach można było przeczytać, że sprzeciwiają się niekontrolowanemu importowi produktów rolno-spożywczych z Ukrainy i państw spoza Unii Europejskiej, absurdalnym wymogom zawartym w „Zielonym Ładzie” i w programie klimatycznym „Fit For 55”, a także żądają przywrócenia licencji dla ukraińskich przewoźników.

Solidarność z protestującymi okazali przedstawiciele lokalnych władz samorządowych: burmistrz Grzegorz Zapadka i przewodniczący Rady Miejskiej Robert Kwiatkowski. - Identyfikuję się ze wszystkimi postulatami rolników. Są oni dziś w trudnej sytuacji, a przecież bez nich nie będziemy w stanie sami się wyżywić. Musimy ich wspierać – powiedział nam obecny na proteście przewodniczący Kwiatkowski.

(o){/akeebasubs}