Część latarni wokół małego jeziora albo nie wcale nie świeci, albo daje bardzo słabe światło. Na dodatek część lamp jest uszkodzona przez wandali.
Spacer wokół małego jeziora po zmroku lub wczesnym rankiem, nie należy do przyjemności. Urok tego miejsca psują panujące tu ciemności. Wiele stojących wzdłuż ścieżki oraz w parku latarń nie świeci. Część z tych, które działają, daje bardzo słabe światło. Wiele lamp padło też ofiarą wandali. Mają albo pokrzywione klosze, lub są ich całkiem pozbawione. - Najgorzej jest na odcinku od zejścia do jeziora od strony ul. Konopnickiej w kierunku browaru – informuje jeden z mieszkańców.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Naczelnik Wydziału Gospodarki Miejskiej Katarzyna Hrybek – Dudek potwierdza, że z lampami nad małym jeziorem jest problem. Podobna sytuacja ma też miejsce na Małej Bieli. - Zgłoszeń w tej sprawie mieliśmy już wiele. Lampy, które stoją na tych terenach są bardzo mało odporne na działania wandali – mówi naczelnik. Zapewnia jednak, że urzędnicy reagują na każdą informację o awariach. - Jeśli ktoś zauważy latarnię, która nie działa, prosimy o kontakt. My wtedy od razu zgłaszamy to konserwatorowi, który na usunięcie awarii ma 72 godziny, o ile nie dotyczy ona np. całej ulicy – tłumaczy naczelnik.
Po naszej interwencji Katarzyna Hrybek – Dudek zapowiedziała, że odpowiedzialny za oświetlenie konserwator wykona nad jeziorem kompleksowy przegląd.
(ew){/akeebasubs}
