Stojący w centrum Pasymia budynek po dawnym kinie wciąż nie doczekał się generalnego remontu i przekształcenia go w centrum kulturalne. Takie jego przeznaczenie zapowiadały władze miasta i gminy kilka lat temu, kiedy kupiły obiekt od parafii ewangelicko-augsburskiej. Na razie nie ma jednak widoków na to, że plany te uda się w najbliższym czasie zrealizować.

Co będzie z dawnym kinem?

Budynek po dawnym kinie to jedna z wizytówek Pasymia. Położony niemal tuż nad brzegiem jeziora Kalwa obiekt samorząd kupił pięć lat temu za niespełna pół miliona złotych od parafii ewangelicko-augsburskiej. Według opracowanej koncepcji miało w nim powstać lokalne centrum kulturalne, w którym siedzibę znalazłby MOK oraz biblioteka. Ta co prawda już się w budynku mieściła, zajmowała jednak bardzo małą powierzchnię. Przypomnijmy, że niedawno przeniesiono ją do pasymskiego gimnazjum. Oprócz funkcji kulturalnych, obiekt miał służyć również celom turystycznym. W pomieszczeniach piwniczych planowano stworzyć m.in. kapitanat portu nad Kalwą oraz wypożyczalnię sprzętu wodnego. Zamierzeń tych do dziś nie udało się zrealizować. Jak tłumaczy sekretarz miasta i gminy Pasym Jarosław Milewski, samorząd nie znalazł dotąd źródeł finansowania inwestycji.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

- Czekamy cierpliwie na programy, z których moglibyśmy uzyskać środki na ten cel - mówi sekretarz. Przypomina, że miasto próbowało niedawno otrzymać dofinansowanie w ramach projektu „Biblioteka plus”, ale bez powodzenia. - Nie spełnialiśmy wymogów, poza tym ten program był adresowany raczej do większych miejscowości – wyjaśnia Jarosław Milewski. Obecnie o skorzystaniu z projektu nie ma nawet mowy, bo biblioteka w budynku po kinie już i tak nie funkcjonuje. Zakupiony przez samorząd obiekt wymaga generalnego remontu. - Trzeba w nim wymienić m.in. instalację elektryczną, drzwi oraz okna - wylicza sekretarz. Na razie pomieszczenia zajmowane wcześniej przez bibliotekę pozostają niewykorzystane. W byłym kinie mieszka jedna lokatorka „odziedziczona” jeszcze po poprzednim właścicielu obiektu. Znajduje się w nim także mała salka gimnastyczna, z której korzystają uczniowie pasymskiej podstawówki.

Dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Pasymiu Mariola Szuszkiewicz przyznaje, że jej instytucji przydałoby się większe lokum.

- Szczególnie marzy mi się większa sala widowiskowa, dzięki której moglibyśmy organizować koncerty i zapraszać artystów – mówi dyrektor, dodając, że jej marzenie udałoby się spełnić dzięki ogłaszanym co roku projektom ministerialnym. Problem w tym, że na udział w nich potrzebny jest wkład własny, a pasymski samorząd, ze względu na bardzo trudną sytuację finansową, nie ma środków na ten cel.

(ew)

{/akeebasubs}