Odnaleziony w ubiegłym tygodniu w Wielbarku kamień upamiętniający ostrzelanie Szczytna przez Rosjan w 1914 r. wrócił pod opiekę właściciela, czyli Nadleśnictwa Korpele. Teraz w sprawie jego ewentualnego zabezpieczenia oraz wyeksponowania wypowie się konserwator zabytków.

Co dalej z kamieniem?
Odnaleziony w Wielbarku głaz wrócił już na teren Nadleśnictwa Korpele

Przypomnijmy. Kamień upamiętniający ostrzelanie Szczytna przez Rosjan w 1914 r. odkrył w sierpniu w okolicy Młyńska pasjonat historii Witold Olbryś. Po kilku tygodniach historyczna pamiątka została skradziona. Sprawę zgłoszono policji, która rozpoczęła poszukiwania. W minionym tygodniu zakończyły się one sukcesem. Głaz odnalazł się w Wielbarku i trafił do właściciela, czyli Nadleśnictwa Korpele. Co teraz się z nim stanie? {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}- Jest to obiekt liczący ponad sto lat i w związku z tym podlega konserwatorowi zabytków. Bez jego wiedzy nie możemy z nim nic zrobić – mówi nadleśniczy Nadleśnictwa Korpele Waldemar Żebrowski. Dodaje, że w tym tygodniu leśnicy skonsultują się w sprawie głazu z konserwatorem. - Kamień stoi równo na granicy pasa drogi krajowej, więc niewykluczone, że trzeba będzie porozumieć się także z drogowcami – przypuszcza nadleśniczy. Obecnie historyczna pamiątka znajduje się na swoim dawnym miejscu. Waldemar Żebrowski zdradza, że w lasach Nadleśnictwa Korpele znajduje się więcej podobnych pamiątkowych głazów. Okazuje się bowiem, że przedwojenni mieszkańcy lubowali się w upamiętnianiu w ten sposób różnych zdarzeń, takich jak np. śmierć leśniczego. Za pozostawieniem kamienia w pobliżu Młyńska jest jego odkrywca, Witold Olbryś. - Proponowałbym, aby umieszczono przy głazie odpowiednią tablicę informacyjną, bo przecież nie każdy zna język niemiecki i nie odczyta tego, co na nim napisano – podpowiada pasjonat historii.

(ew){/akeebasubs}