Jeszcze w kwietniu pasymscy radni zajmą się projektem uchwały dotyczącym zasad finansowania szkoły w Gromie. Kilka miesięcy temu zdecydowali oni, że od września będzie ją prowadził dotychczasowy dyrektor Andrzej Modzelewski. Jednak jego zdaniem od tamtej pory władze gminy nie podjęły żadnych konkretnych działań związanych z przekształceniem placówki. Tymczasem burmistrz Bernard Mius uspokaja, że wszystko jest na dobrej drodze.

Co dalej z podstawówką?

BRAK DOBREJ WOLI?

Decyzja o przekazaniu szkoły w Gromie Andrzejowi Modzelewskiemu zapadła w lutym. Dzięki temu, według wyliczeń władz gminy, samorząd zaoszczędzi około 250 tys. złotych rocznie. Placówka w nowej formule miałaby funkcjonować już od września. Czy tak się stanie? Andrzej Modzelewski podczas niedawnej rozmowy z „Kurkiem” miał co do tego wątpliwości. Według niego w ślad za lutową uchwałą, nie poszły inne działania samorządu, a czas płynie. Jego zdaniem po stronie władz gminy brakuje dobrej woli, by pomyślnie sfinalizować sprawę.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

BURMISTRZ USPOKAJA

Burmistrz Pasymia Bernard Mius uspokaja jednak, że wszystko jest na dobrej drodze. - Wszelkie procedury przebiegają zgodnie z terminami – zapewnia. Dodaje, że w pierwszej kolejności należało poinformować nauczycieli o zmianach, tak aby mieli czas na zdecydowanie, czy pozostaną w szkole na nowych warunkach (po przekształceniu szkoły nie będzie już obowiązywała Karta Nauczyciela), i to zostało zrobione. Z kolei na najbliższej sesji, jeszcze w kwietniu, radni mają głosować projekt uchwały dotyczącej zasad finansowania placówki. Określi ona, w jaki sposób dotacja na funkcjonowanie podstawówki będzie przekazywana dyrektorowi. Kolejnym krokiem ma być wyłonienie zarządzeniem burmistrza komisji zdawczo-odbiorczej, która zajmie się procedurą przekazania całego majątku szkoły.

- Ostatnim etapem przekształcenia będzie podpisanie umowy dzierżawy. Na pewno nie postawię panu Modzelewskiemu trudnych warunków – deklaruje Mius.

Andrzej Modzelewski do tych zapowiedzi podchodzi ostrożnie. - Pożyjemy, zobaczymy jak będzie – mówi. Jego zdaniem dopełnienie wszelkich procedur związanych z przekształceniem szkoły będzie trudne, bo to pierwsza tego typu placówka w województwie. - Dopiero jak zostanie podpisana umowa dotycząca finansowania okaże się, czy po stronie władz jest dobra wola, czy nie – uważa dyrektor.

(ew)

{/akeebasubs}