Co dalej ze straszącym swoim wyglądem, mocno już nadgryzionym zębem czasu, budynkiem komunalnym stojącym w centrum Świętajna? Problem, nad którym już od lat głowią się władze gminy, powrócił podczas spotkania wójt Alicji Kołakowskiej z mieszkańcami.

Mają ból głowy z ruiną
Sołtys Świętajna Edyta Kopeć (na zdjęciu u góry w środku) zasugerowała, że do pomieszczeń budynku przy ul. Mickiewicza mógłby się z powrotem wprowadzić GOK, po wcześniej przeprowadzonym tam remoncie

Mocno już zrujnowany budynek mieszkalny przy ul. Mickiewicza 1 w Świętajnie już od lat wymaga gruntownego remontu. Na to jednak gmina nie chce się zdecydować, bo koszty byłyby astronomiczne. Poproszony, dwa lata temu, o wycenę robót, jeden z budowlańców oszacował je na 5 mln zł. Teraz, jak prognozuje wójt Alicja Kołakowska, cena byłaby zdecydowanie wyższa . {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} - Lepiej byłoby już postawić nowy budynek – przekonywała wójt mieszkańców Świętajna, podczas spotkania z nimi w ubiegłym tygodniu. Temat ten pojawia się w dyskusjach już od wielu lat, a ostatni przeprowadzony tam remont był jeszcze za czasów wójta Krzyśkowa. - Obiekt straszy swoim wyglądem. Co jakiś czas spada z niego ondulina, a nie za bardzo jest jak w miejsce po niej przykręcić nową, bo krokwie i łaty są spróchniałe – relacjonuje wójt. - To problem, z którym trzeba się zmierzyć i radni muszą podjąć jakąś decyzję - dodaje. Ci już na ten temat niejednokrotnie rozmawiali. Wśród rozważanych propozycji był remont budynku prowadzony etapami, sprzedaż go za przysłowiową „złotówkę” i wreszcie jego rozbiórka. W tym przypadku jednak nie można będzie już postawić nowego budynku ze względu na nowe przepisy nakazujące zachowanie większych odległości od dróg powiatowych. Można by ewentualnie urządzić skwer.

Sołtys Świętajna Edyta Kopeć zaproponowała, by do obiektu przenieść Gminny Ośrodek Kultury tak jak to było przed laty, gdy zajmował pomieszczenia na parterze razem z biblioteką. - Czy nie można by uratować tego budynku? Zdobyć środki z funduszu na zabytki i wyremontować go? - proponowała sołtys. Wójt jednak wykluczyła takie rozwiązanie. - Ten budynek jest stary, ale nie zabytkowy – odpowiedziała. Obecnie zameldowane są w nim 3 rodziny na pierwszym piętrze, tymczasowo przekwaterowane w inne miejsce. Parter, po opuszczeniu go kilka lat temu przez GOK i bibliotekę stanowi pustostan.

(j){/akeebasubs}