Na prowadzenie czterech swoich szkół gmina Świętajno otrzymuje 4-milionową subwencję, ale aż drugie tyle musi dokładać ze środków własnych. Te proporcje z roku na rok są coraz mniej korzystne. Samorządowcy zastanawiają się jakie w tej sytuacji podjąć działania.
Po dwóch latach wraca temat związany z funkcjonowaniem szkół w gminie Świętajno. Wójt Alicja Kołakowska przygotowała dla radnych informację dotyczącą liczby uczęszczających do wszystkich placówek uczniów i przedszkolaków, a także zatrudnionych w nich nauczycieli i pracowników obsługi. Załączyła też prognozy demograficzne i analizę finansową.
Przedstawione dane nie są optymistyczne.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Teraz samorządowcy ponownie chcą zmierzyć się z problemem. W najbliższych dniach wójt ma przeprowadzić konsultacje z dyrektorami szkół, a radni rozmawiać z rodzicami uczniów, by znaleźć najlepsze rozwiązanie.
- S ytuacja jest nieciekawa, zarówno demograficznie jak i finansowo. Co roku się nawarstwia. Jest to ciężki temat, ale trzeba się z nim zmierzyć – mówi radny Sławomir Grzegorczyk. Wtóruje mu radny Andrzej Bełcikowski. - Gdyby były jakiekolwiek szanse na odwrócenie niekorzystnych tendencji, to byśmy mogli jeszcze przecierpieć przez 2-3 lata, ale na nic takiego się nie zanosi. Nie stać nas, żeby na pięciu uczniów przypadał jeden nauczyciel – przywołuje słowa, które wypowiadał już rok temu.
Radni nie chcą na razie zdradzać za jaką opcją będą się opowiadać. Dają sobie tylko czas do połowy listopada na wypracowanie konkretnych wniosków.
(o)
{/akeebasubs}
