Alicja Maśnicka i Kacper Pichal to młodzi ratownicy, którzy strzegą bezpieczeństwa osób korzystających z kąpieliska w Szczytnie. Ich praca nie jest łatwa, zwłaszcza że niekiedy zależy od niej ludzkie życie. Zdarza się również, że kąpiący się nie ułatwiają im zadania, kusząc los ryzykownymi, a czasem nieodpowiedzialnymi zachowaniami.
Szczytno to jedyna miejscowość w powiecie, która może się pochwalić ogólnodostępnym kąpieliskiem z prawdziwego zdarzenia. Funkcjonuje ono przez całe wakacje, a w upalne dni korzystają z niego tłumy mieszkańców i turystów odwiedzających miasto. Nad ich bezpieczeństwem czuwają ratownicy wodni, mający swoje stanowisko na nowo wyremontowanym molo.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Na kąpielisku w Szczytnie od początku sezonu nic groźnego, jak na razie, się nie stało. - Staramy się wyeliminować sytuacje niebezpieczne, przez wcześniejszą interwencję za pomocą gwizdka oraz pouczenia słownego - tłumaczą ratownicy. Dodają, że największy problem stanowią dzieci oraz nastolatki korzystające z kąpieliska bez nadzoru osoby dorosłej. - Często, chcąc się popisać przed rówieśnikami, zachowują się brawurowo, nieodpowiedzialnie i co za tym idzie niebezpiecznie .
Jak informują nas ratownicy, dziecko w wieku 10 lat teoretycznie może już samo przebywać na kąpielisku. Zdaniem naszych rozmówców, nie jest to jednak dobre rozwiązanie. Zdarza się, że dzieci chcą skoczyć z pomostu do jeziora, bądź wchodzą na zbyt głęboką wodę bez wystarczającej umiejętności pływania i wtedy konieczna jest ich interwencja.
Plaża miejska jest strzeżona w sezonie siedem dni w tygodniu od godz.10:00 do 18:00.
