- Coś się przecież musi skończyć – podsumowuje swoją samorządową karierę radny Edward Lenarciak, od 34 lat zasiadający w radzie Gminy Szczytno.

Coś się musi kiedyś skończyć
Edward Lenarciak, ostatni radny który zasiadał w samorządzie od początku jego istnienia

W żadnym z samorządów w powiecie szczycieńskim nie będzie już zasiadał radny, który pełniłby tę funkcję od początku funkcjonowaniu samorządów, czyli od roku 1990. Ostatnim, który może się tym jeszcze pochwalić jest Edward Lenarciak, pełniący w ostatniej kadencji funkcję wiceprzewodniczącego Rady Gminy Szczytno. Z tym właśnie samorządem związany był przez wszystkie 34 lata.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Po przejściu na emeryturę przeprowadził się z Dębówka do Kamionka i nie zdecydował się już na ubieganie się o mandat radnego gminy Szczytno. Wziął natomiast udział w wyborach do Rady Powiatu, ale już bez powodzenia. - Nie rozpaczam. Coś się przecież kiedyś musi skończyć – podsumowuje radny Lenarciak. Zapytany, którego z dotychczasowych wójtów gminy Szczytno uważa za najlepszego odpowiada natychmiast: - Wojciechowskiego . Wspomina też, że ten mocno się zapierał, gdy w 2001 roku radni chcieli wybrać go na wójta w miejsce Leszka Mielczarka. - W końcu dał się przekonać, ale to nie było łatwe – dodaje. - Stało się to na zasadzie „Nie chcę, ale muszę” – zdradził wójt Wojciechowski.

(o){/akeebasubs}