W piątek zakończyły się wojskowe ćwiczenia na położonym pomiędzy Przeździękiem Wielkim a Ruskowem Drogowym Odcinku Lotniskowym. W czasie manewrów pod kryptonimem Route 604 na przystosowanym do tego odcinku drogi wojewódzkiej 604 startowały i lądowały samoloty wojskowe.
Ćwiczenia odbywały się od 25 września do 29 września na zmodernizowanym w latach 2020-2022 Drogowym Odcinku Lotniskowym. Na mierzącym ponad 2,5 kilometra długości i 36 metrów szerokości pasie startowym piloci wojskowi trenowali procedury lądowania i startu. To pierwsze tego typu ćwiczenia od 20 lat. Wykorzystano praktycznie wszystkie typy statków powietrznych, którymi dysponuje aktualnie armia. Na niebie w okolicach Wielbarka można było zatem zobaczyć m.in. samoloty z: 1. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego MIG-29 i SU-22, 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego myśliwce F-16, 3. Skrzydła Lotnictwa Transportowego samoloty transportowe C-130 Hercules, C-295 CASA i M-28 Bryza z oraz samoloty szkolno-treningowe M-346 Bielik z 4. Skrzydła Lotnictwa Szkolnego. Poza jednostkami lotniczymi w ćwiczeniach brały udział również m.in wojska przeciwlotnicze oraz wojska obrony terytorialnej. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
O ważnej roli jaką spełniają DOL-e mówił także Inspektor Sił Powietrznych gen. Ireneusz Nowak. – Wnioski z Ukrainy pokazują, że lotniska stałego bazowania będą pierwszym celem ataków. W przypadku prowadzenia operacji obronnej, tak jak teraz na Ukrainie, nasze siły powietrzne muszą mieć zdolność do przetrwania. A to przetrwanie można osiągnąć rozśrodkowaniem naszej floty i temu właśnie służą DOL-e – mówił generał.
W tym samym dniu na manewry zostali zaproszeni także dziennikarze, fotoreporterzy i spotterzy, którzy mogli z bliska przyjrzeć się ćwiczeniom. W trakcie ich trwania na pasie lądowały m.in. trzy samoloty F-16 oraz jeden M-346, które po krótkim postoju i zaopatrzeniu ich w paliwo, ponownie wzniosły się w powietrze. Poza tym zainscenizowano m.in. naruszenie przestrzeni powietrznej oraz działania podjęte przez obronę przeciwlotniczą w odpowiedzi na symulowany atak. W rolę agresora wcieliły się dwa samoloty MIG-29, które kilkukrotnie przeleciały na niskim pułapie, ale szybko zostały odstraszone sprawnym działaniem jednostki przeciwlotniczej. Finałowym etapem piątkowych ćwiczeń był przylot potężnego samolotu transportowego C-130 Hercules.
Łukasz Łogmin{/akeebasubs}
