Ponad 500 osób z powiatu szczycieńskiego stanie przed komisjami lekarskimi. W poniedziałek ruszyły kwalifikacje wojskowe. Różnią się od poboru tym, że po nich nie ma obowiązku odbycia służby wojskowej. Mimo to spora część z tych, którzy się stawiają, wyraża nią zainteresowanie.
LUBIĘ TRUDNE WYZWANIA
Ponad 30% młodych ludzi, którzy stawili się pierwszego dnia na kwalifikacje wojskowe wyraziło zainteresowanie wstąpieniem do Wojsk Obrony Terytorialnej. - To bardzo dobry wynik – cieszy się major Zbigniew Stakun, szef wydziału rekrutacji WKU Olsztyn. Ochotnicy w okresie wakacyjnym przejdą 16-dniowe szkolenie. Potem będą w nich uczestniczyć w weekendy, raz w miesiącu przez 3 lata. Ich zakończenie da im przepustkę do ubiegania się o wstąpienie do służby zawodowej.
W gronie młodych mężczyzn, którzy zadeklarowali chęć wstąpienia do „terytorialsów” jest 18-letni Wojciech Charytoniuk z Pasymia, uczeń Zespołu Szkół Samochodowych w Olsztynie na kierunku mechanik.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
KAMASZE KUSZĄ
Tegoroczna kwalifikacja dotyczy przede wszystkim mężczyzn urodzonych w 1999 roku. Zostaną też na nią wezwani urodzeni w latach 1994-1998, nie mający jeszcze określonej kategorii zdolności do czynnej służby wojskowej. Dotyczy to osób, które w poprzednich latach nie stawiały się do kwalifikacji, a także uznanych wcześniej przez komisję za czasowo niezdolnych do służby wojskowej. Wezwane zostaną także panie urodzone w latach 1994-1999 oraz te, które w roku szkolnym 2017/2018 kończą naukę w szkołach lub uczelniach medycznych i weterynaryjnych oraz na kierunkach psychologicznych. Mieszkańcy powiatu szczycieńskiego staną przed komisją, której siedziba mieści się w warsztatach ZS nr 1 w Szczytnie. Szacuje się, że w tym roku stawi się tu 500 osób, w tym ponad 20 kobiet.
(o){/akeebasubs}
