W Świętajnie na terenie oczyszczalni ścieków, mieszkają obecnie 22 psy. W większości są przyjazne i potulne, widać, że potrzebują miłości człowieka. Niestety, chętnych na ich adopcję nie ma zbyt wielu.
Większość gmin boryka się z problemem bezdomnych zwierząt. Zgodnie z prawem, każdy samorząd musi mieć podpisaną umowę ze schroniskiem, do którego takie czworonogi trafiają. Mimo to w wielu gminach funkcjonują tymczasowe przytuliska, gdzie zwierzęta również znajdują schronienie i opiekę. Jedno z nich działa w Świętajnie na terenie oczyszczalni ścieków.
Obecnie przebywają tam 22 psy.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Jak informuje nas wójt gminy Świętajno Alicja Kołakowska, najwięcej psów trafia do przytuliska pod koniec sierpnia, po sylwestrze i po długim weekendzie. Pracownicy podejrzewają, że są to psy miejskie. Sugestia taka nasuwa się, ponieważ zwierzęta te w większości wyglądają na zadbane, a zostały porzucone, bo prawdopodobnie znudziły się właścicielowi. Gmina zakupiła czytnik do odczytywania czipów, aby sprawdzać czy zwierzę znajduje się w systemie. Problem w tym, że ta metoda znakowania czworonogów nie jest u nas powszechnie stosowana. - Czekamy, aby rząd wprowadził obowiązek czipowania psów i kotów, wówczas nie byłoby problemu z tak dużą bezdomnością zwierząt - mówi wójt.
Niestety, adopcji piesków z przytuliska w Świętajnie nie ma zbyt wiele. Na zabranie zwierzaka do domu decyduje się zaledwie do pięciu osób rocznie. Niektóre trafiają do schroniska w Radysach koło Białej Piskiej, z którym gmina ma podpisaną umowę. Płaci ona wówczas za ich utrzymanie, a koszt za jednego psa to ok. 8 złotych dziennie.
Żeby promować adopcję czworonogów, umieszczono na stronie internetowej gminy Świętajno ich zdjęcia. Podczas spotkań z radnymi i sołtysami gminni urzędnicy proszą, by propagowali wśród swoich mieszkańców adopcję. Często też to właśnie pracownicy urzędu przygarniają pupila.
Na zbliżającej się imprezie „Dzik kontra Świnia” w Świętajnie także będą zachęcać do adopcji porzuconych piesków.
Psy z przytuliska są wysterylizowanego i zaszczepione. Nowi właściciele dostają też, w ramach „promocji”, torbę karmy.
- Na razie wszystkie nasze działania zachęcające do adopcji nie przynoszą takiego skutku, jakbyś my chcieli - ubolewa wójt Kołakowska.
