Nasz powiat jest reprezentowany przez siedem seniorskich drużyn. Cztery z nich mogą uznać rundę jesienną za udaną – pisaliśmy o tym przed tygodniem. Dziś czas na zespoły, którym pierwsza część sezonu wyszła niekoniecznie zgodnie z oczekiwaniami.

Czekając na wiosenną poprawkę
Omulew Wielbark miała w pierwszej rundzie swoje powody do radości, ale obecne miejsce w tabeli jest poniżej oczekiwań

GKS-u POWTÓRKA Z ROZRYWKI

Do omówienia pozostały nam występy obu drużyn GKS-u Szczytno oraz Omulwi Wielbark. Najwyżej w tym gronie sklasyfikowany jest pierwszy zespół GKS-u. Tegoroczna jesień może przypominać pierwszą rundę poprzedniego sezonu. Podopieczni Pawła Pietrzaka zdobyli wówczas 21 punktów w 13 spotkaniach i zajmowali 7. pozycję. Teraz oczek mają 20 i znajdują się na 8. miejscu. Przypomnijmy, że pół roku temu zespół z gminy Szczytno świetnie wszedł w rundę wiosenną i zanosiło się nawet na to, że powalczy o okręgówkę. Końcówka sezonu była jednak mniej udana. W zakończonej niedawno jesiennej fazie rozgrywek szczytnianie mieli swoje wzloty i upadki. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Wygrali dwa pojedynki derbowe – z Wałpuszą i Omulwią. Po ciekawym meczu ulegli Gwardii 3:6. Podopieczni Pawła Pietrzaka, który sam często pojawiał się także na boisku, mogą pochwalić się jedną dwucyfrówką – we wrześniu rozbili 11:0 KS Łęgajny. Z drugiej strony tylko zremisowali z innymi drużynami z dołu tabeli: Burzą Słupy i Błękitnymi Stary Olsztyn. W 13 spotkaniach GKS zdobył 36 bramek. Na listę strzelców wpisała się pokaźna liczba zawodników, a najskuteczniejszy w tym gronie jest Brajan Kisiel – 7 trafień.

OMULEW Z NIEDOSYTEM

Tuż za drużyną z gminy Szczytno znajduje się Omulew Wielbark, czyli spadkowicz z ligi okręgowej. Podopieczni Marcina Wilgi w poprzednim sezonie walczyli o utrzymanie praktycznie do końca, ale sztuka ta się nie udała. Latem doszło do pewnych roszad w składzie. Kilku zawodników wybrało grę w Wałpuszy, do drużyny wrócił za to Arkadiusz Cieślik, który wcześniej był czołowym strzelcem SKS-u Szczytno. Teraz bramek na swoim koncie zapisał znacznie mniej, a wiązało się to m.in. z dość częstym przesuwaniem go do obrony. W roli snajpera jesienią występował doświadczony Mateusz Abramczyk.

Początek rundy jesiennej mógł wskazywać, że wielbarczanie znajdą się w gronie zespołów nadających ton rozgrywkom. Omulew wygrała cztery kolejne mecze i razem z Gwardią znajdowała się na czele. W piątej kolejce zespół z Wielbarka dopiero w doliczonym czasie uratował remis w Świątkach, ale od tego momentu zaczęła się kiepska seria Omulwi. Kuriozalna była porażka na własnym boisku z GKS-em Stawiguda. Gospodarze prowadzili już 4:0, by mecz przegrać. To spotkanie pokazało, że wielbarczanom w pojedynkach z silniejszymi zespołami sił wystarcza tylko na pierwszą połowę. Podobnie działo się np. w derbach przeciwko Gwardii, gdzie Omulew prowadziła 2:0, ale spotkanie zakończyło się remisem. Zespół Marcina Wilgi ostatecznie zgromadził 19 punktów. Od wspomnianej czwartej kolejki wygrał tylko raz…

GKS Szczytno grał jesienią ze zmiennym szczęściem

- Dla mnie to rozczarowanie – podsumowuje rundę jesienną szkoleniowiec Omulwi. - Z drugiej strony tak dużej straty do drugiego miejsca nie ma. Wiosny mamy zawsze lepsze – dodaje. Zauważa, że jego zespół ma na koncie kilka meczów głupio przegranych lub niepotrzebnie zremisowanych. Zapowiada, że parę zawodników prawdopodobnie wróci do drużyny – choć nie podaje na razie nazwisk. Wtedy pojawi się szansa, by walczyć o baraże – na zajęcie pierwszego miejsca, nawet przy świetnej grze na wiosnę, szans już raczej nie ma.

JEDYNE REZERWY

Jedyną drużyną z naszego powiatu mającą zespół rezerw jest GKS Szczytno. Mniej więcej dekadę temu drugą drużynę, także grającą w klasie B, mieli Błękitni Pasym. Były to czasy, gdy w tej samej grupie występowały ekipy GKS-u Dźwierzuty i Mazura Świętajno.

Rezerwom zespołu z gminy Szczytno jesień wypadła zdecydowanie poniżej oczekiwań. Ostatnie występy przypominają to, co GKS II prezentował na wiosnę. Po całkiem niezłej jesieni sezonu 2021/2022 (5 zwycięstw w 8 meczach) nadeszła mało udana druga runda z zaledwie jedną wygraną. Jesień jest swoistą kontynuacją tego, co rezerwy GKS-u prezentowały przed wakacjami. Szczytnian, wraz z kilkoma innymi drużynami, przeniesiono z grupy III do I. Rywali jest teraz więcej – podobnie jak okazji do wykazania się. Zespół, w którym pojawiają się dość regularnie zawodnicy z A-klasowej pierwszej drużyny, na dzień dobry przegrał 0:6 z Perkunem Orżyny. W drugiej kolejce szczytnianie zremisowali 4:4 z Szansą Reszel, a w kolejnych ośmiu spotkaniach zdobyli zaledwie 5 bramek… Na pierwsze zwycięstwo czekali aż do przedostatniej kolejki, gdy ograli 3:0 B-klasowego średniaka – Mini Soccer Academy Mrągowo. Wywalczenie tylko 4 punktów wiązało się z zajęciem ostatniego miejsca w stawce jedenastu zespołów. Czyżby nasza klasa B była aż tak mocna? Wprawdzie spadek do klasy C nie grozi, ponieważ od lat jej u nas nie ma, ale trzymanie czerwonej latarni aż do końca sezonu powodem do dumy z pewnością nie będzie.

(gp){/akeebasubs}