- Tylko czekać na nieszczęście – ostrzega przed zagrożeniem czyhającym na pieszych w Dźwierzutach sołtys Leszek Kalinowski.

Czekanie na nieszczęście
Piesi, żeby dojść do „Biedronki” muszą przejść blisko 200-metrowy dystans idąc poboczem ruchliwej drogi, a następnie pokonać gliniaste zejście

Kilka miesięcy temu w Dźwierzutach przy drodze wylotowej na Szczytno pojawiła się „Biedronka”. Nowy market, jak wszędzie, cieszy się popularnością, ale dojście do niego nie jest wcale bezpieczne.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Podążający tam z pobliskich bloków i centrum miejscowości piesi narażeni się na niebezpieczeństwo, bowiem dwieście metrów przed marketem chodnik się urywa i klienci muszą iść poboczem w bezpośrednim sąsiedztwie pędzących drogą krajową aut. - Jak się na to patrzy, a dużo tam ludzi uczęszcza, to tylko czekać na nieszczęście – alarmował w imieniu mieszkańców podczas ostatniej sesji Rady Gminy sołtys Dźwierzut Leszek Kalinowski. Wójt Marianna Szydlik zapewnia, że interweniowała już w tej sprawie u zarządcy drogi, Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Okazuje się, że trwają tam prace nad przygotowaniem projektu chodnika, ale kiedy się zakończą i kiedy zostanie on położony nie wiadomo. - Musimy poczekać, bo trochę to potrwa – apelowała o cierpliwość do mieszkańców wójt.

(o){/akeebasubs}