Czwarty przetarg na sprzedaż budynku dawnej szkoły w Farynach, podobnie jak poprzednie, nie wzbudził żadnego zainteresowania. - Są potencjalni zainteresowani kupnem i zagospodarowaniem tego budynku, ale do ogłaszanych przez nas przetargów nie przystępują – ubolewa wójt Zbigniew Kudrzycki.
Kilkanaście lat temu władze gminy Rozogi podjęły decyzję o likwidacji szkoły podstawowej w Farynach. Od tego czasu budynek pozostaje niezagospodarowany, a trzy przetargi na jego sprzedaż nie wzbudziły żadnego zainteresowania. Kolejny, czwarty przetarg ogłoszono w maju. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Gmina nie rezygnuje jednak ze znalezienia dla niego nowego gospodarza. Stan techniczny opuszczonego obiektu z roku na rok bowiem się pogarsza. Nie doczekał się też realizacji pomysł wójta Kudrzyckiego, aby przenieść tam bibliotekę i świetlicę wiejską. Dwa lata temu ks. Robert Nurczyk, proboszcz Parafii Matki Bożej Królowej Polski w Farynach, wystąpił do władz gminy Rozogi z propozycją wykupu obiektu z przeznaczeniem go na kościół.
- Jeżeli nic nie zrobimy z tym budynkiem, to zamieni się on w ruinę – ostrzegał ksiądz Nurczyk. Niestety pomysł nie został zrealizowany, a sprawa rozbiła się o kwestie związane z adaptacją obiektu na świątynię. - Po konsultacjach z konstruktorami i budowlańcami ksiądz odstąpił od tego zamiaru – informuje wójt Kudrzycki.
(o){/akeebasubs}
