Czy Krzysztof Kolczyński, były asystent wójt Kołakowskiej, powróci do pracy w samorządzie Świętajna? Wiadomo, że praca w organach gminnych go nęci. W niedawnych wyborach bez powodzenia startował na wójta w Sorkwitach.
Krzysztof Kolczyński pracował na stanowisku asystenta wójt Kołakowskiej przez 2,5 roku. Od samego początku, najpierw jego zatrudnienie, a później niekonwencjonalne działania budziły opór radnych. Na skutek ich nacisków wójt rozstała się z nim w połowie ub. r. Teraz jednak po wygraniu przez nią kolejnych wyborów pojawiły się spekulacje, że Kolczyński może wrócić do samorządu. Praca w nim najwyraźniej go nęci, bo w niedawnych wyborach, mając zameldowanie w Olsztynie, startował w barwach PiS-u na wójta gminy Sorkwity.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Wójt zapewnia nas, że o starcie Kolczyńskiego na wójta w Sorkwitach dowiedziała się przypadkowo.
- Pan Kolczyński tego ze mną nie uzgadniał, ale z życzliwością odnoszę się do rozwoju osobowego i zawodowego moich pracowników, byłych i obecnych – odpowiada.
- Według byłego przewodniczącego Rady Gminy Sławomira Grzegorczyka Kolczyński nic pożytecznego dla gminy nie zrobił. Pani jest odmiennego zdania?
- Dla rozwoju gospodarczego gminy Świętajno zrobił więcej niż pan Pabich przez 8 lat. Przed jego przyjściem nie była tu robiona żadna promocja gospodarcza.
- Pani jest działaczką PO, a pan Kolczyński startował z listy PiS, nie zdziwiło to Pani?
- Jego zapatrywania polityczne były dobrze mi znane. Nie zaskoczyło mnie to.
- Czy w tej sytuacji może powrócić do pracy w samorządzie Świętajna?
- Z tego co wiem, nie chciałby tu już wracać.
(o){/akeebasubs}
