Samorząd województwa uruchamia Program „Jesień na Warmii i Mazurach” realizowany przez Warmińsko – Mazurski Bon Turystyczny. Czy pobudzi on lokalną branżę i przedłuży krótki sezon w regionie?

Czy bon pobudzi turystykę?
Wanda Kwiatkowska uważa, że na bonie nie skorzystają ci, którzy najbardziej ucierpieli w tegorocznym, nieudanym pogodowo sezonie

Bony będą dostępne dla osób, które do dnia jego generowania ukończyły 18 lat i zamieszkują na terytorium Polski, w tym także w województwie warmińsko – mazurskim. Start programu zaplanowano na 27 września. Aby uzyskać wsparcie, należy dokonać rezerwacji minimum dwóch noclegów na terenie województwa warmińsko – mazurskiego w obiektach zakwalifikowanych do programu w okresie od 1 października do 15 grudnia 2025 r.

W ramach programu dostępne będą dwa rodzaje bonów, a ich wysokość jest uzależniona od rodzaju obiektu noclegowego. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Bon o wartości 200 zł brutto jest przeznaczony do wykorzystania w: kempingach, motelach, domach wycieczkowych, schroniskach młodzieżowych, schroniskach, pokojach gościnnych, kwaterach agroturystycznych, polach biwakowych. Z kolei bon o wartości 300 zł brutto można zrealizować w obiektach takich jak: hotel jedno – dwugwiazdkowy, pensjonat, apartament, domek turystyczny, ośrodek wypoczynkowy. Natomiast bon o wartości 500 zł jest adresowany do hoteli wyższej klasy – trzy-, cztero- i pięciogwiazdkowych. Na realizację bonów samorząd województwa przeznaczył 2 mln złotych.

Wanda Kwiatkowska, właścicielka Przedsiębiorstwa Turystyczno – Usługowego „Mazur – Pol” i wiceprzewodnicząca Polskiej Izby Turystyki uważa, że wprowadzenie bonu jest spóźnione o co najmniej dwa miesiące. - Takie obiekty jak domki letniskowe, kempingi czy pola biwakowe są sezonowe i kończą działalność we wrześniu. Na bonie skorzystają więc głównie hotele, a nie ci, którzy najbardziej ucierpieli z powodu tegorocznego, nieudanego z powodu złej pogody sezonu – ocenia Wanda Kwiatkowska, dodając, że znacznie lepiej byłoby, gdyby bon obowiązywał nie do grudnia, tylko do końca czerwca przyszłego roku.

(ew){/akeebasubs}