Wojewoda warmińsko – mazurski wszczął postępowanie nadzorcze w sprawie uchwały o nieudzieleniu burmistrzowi Krzysztofowi Mańkowskiemu wotum zaufania. Powodem był sygnał o jej niezgodności z przepisami prawa. Przewodniczący Rady Miejskiej Tomasz Łachacz nie kryje zdziwienia. - Podjęliśmy taką uchwałę już po raz trzeci i dotychczas nie było żadnych wątpliwości – przypomina.
Służby wojewody warmińsko – mazurskiego wzięły pod lupę uchwałę Rady Miejskiej z 31 maja o nieudzieleniu burmistrzowi Krzysztofowi Mańkowskiemu wotum zaufania. Przypomnijmy, że za jego udzieleniem głosowało ośmioro radnych, tylu samo było przeciw, a trzech się wstrzymało. Dlaczego Urząd Wojewódzki zainteresował się tą uchwałą? {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Uchwała wpłynęła do Urzędu Wojewódzkiego 7 czerwca. W przypadku ustalenia, że została podjęta z rażącym naruszeniem prawa, wojewoda w terminie 30 dni od jej doręczenia, ma możliwość stwierdzenia nieważności tego aktu prawa. To z kolei powoduje wyeliminowanie wadliwej uchwały z obrotu prawnego.
Próbowaliśmy ustalić, skąd pochodził „sygnał” o jej wadliwości. Radni, z którymi rozmawialiśmy mają pewne podejrzenia, ale oficjalnie nie chcą się nimi podzielić. Zdziwienia nie kryje przewodniczący Rady Miejskiej Tomasz Łachacz. - Podjęliśmy taką uchwałę już po raz trzeci i dotychczas nie było żadnych wątpliwości – przypomina. Jego zdaniem, nawet jeśli wojewoda stwierdzi nieważność uchwały, to nic nie zmienia, bo i tak zostanie podjęta ponownie. - Zaufanie albo się do kogoś ma, albo nie – kwituje szef rady.
(ew){/akeebasubs}
