Rozłożona na dwa lata przebudowa ośmiu ulic w Szczytnie stoi pod znakiem zapytania. W powtórzonym przetargu na wyłonienie wykonawców zadania konieczna była dogrywka, bo w przypadku trzech ulic zabrakło chętnych. Ci w końcu się zgłosili, ale ich oferty są wyższe od kwoty, którą miasto zamierzało przeznaczyć na ten cel.

Czy dołożą do ulic?
Na liście ulic czekających na przebudowę jest będący w opłakanym stanie odcinek ul. Łomżyńskiej

W tym roku miasto zamierza rozpocząć rozłożoną na dwa lata rozbudowę lub przebudowę ulic: Broniewskiego, Orzeszkowej, Leśnej, Norwida, Kolberga, Spółdzielczej, Klasztornej i Łomżyńskiej. Na realizację zadania samorząd uzyskał 5 mln zł dofinansowania z Polskiego Ładu. Na sfinansowanie zamówienia, jak wynika z zamieszczonych na Platformie Zakupowej miasta danych, planował przeznaczyć łącznie 7,4 mln złotych.

Pierwszy, ogłoszony w marcu, przetarg nie przyniósł rozstrzygnięcia. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Burmistrz Krzysztof Mańkowski zdecydował o jego unieważnieniu, bo łączna wysokość najtańszych ofert o 2,5 mln zł przewyższała zaplanowaną kwotę. Przetarg został powtórzony, ale na trzy ulice – Orzeszkowej, Norwida i Kolberga nie było chętnych. W tej sytuacji miasto, aby nie utracić dofinansowania, musiało ogłosić dogrywkę. W miniony piątek miało miejsce otwarcie ofert. Tym razem chętni na brakujące ulice się znaleźli, jednak we wszystkich trzech przypadkach, najtańsze z nich przewyższają kwoty, które ratusz zamierzał przeznaczyć na ten cel. W postępowaniu dotyczącym ul. Orzeszkowej zgłosiły się dwie firmy - „KWIAT” z Sępopola (1 175 881,53 zł) i STRABAG z Pruszkowa (2 163 698,39 zł). Z kolei w przypadku ulic Norwida i Kolberga do przetargu przystąpił tylko STRABAG, deklarując wykonanie zadania za odpowiednio 980 477,55 zł i 678 925,76 złotych.

ILE TRZEBA DOŁOŻYĆ?

Po zsumowaniu, najtańsze oferty na wszystkie osiem ulic opiewają na blisko 12 mln zł i są o ok. 4,5 mln zł wyższe od kwoty, którą na realizację zadania zamierzało przeznaczyć miasto. Z kolei Urząd Miejski w udzielonej nam odpowiedzi informuje, że brakuje ok. 2,1 mln złotych. Próbowaliśmy wyjaśnić, skąd ta różnica, ale do zamknięcia tego wydania gazety nie otrzymaliśmy od burmistrza ani podległych mu urzędników żadnej odpowiedzi. Wiadomo jedynie, że w związku z wynikiem przetargu sprawa zostanie przedstawiona radnym na najbliższych posiedzeniach komisji oraz sesji. Wtedy też podejmą oni decyzję o ewentualnym zwiększeniu kwoty kredytu.

(ew){/akeebasubs}