Nagrania z odgłosami drapieżnych ptaków znów będą odstraszać kawki okupujące centrum miasta. Metoda ta była już wykorzystywana wcześniej, ale dała tylko krótkotrwały efekt.

Czy kawki znów dadzą się nabrać?
Zaparkowanie auta na ul. Odrodzenia wiąże się ze sporym ryzykiem

Ubrudzone dochodami chodniki i ławki to powszechny widok na ul. Odrodzenia. Sprzątanie ptasich pozostałości to syzyfowa praca. Ostatnio na własne oczy przekonał się o tym burmistrz Krzysztof Mańkowski. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - W piątek było posprzątane, a już w niedzielę znów ubrudzone, że aż strach – dzieli się swoimi spostrzeżeniami. Zapowiada, że w tej sytuacji miasto sięgnie po wykorzystywaną już metodę odstraszania kawek, czyli nagrania z odgłosami drapieżnych ptaków. W ubiegłym roku sposób ten podziałał, ale na krótko. Kiedy kawki zorientowały się, że żadne niebezpieczeństwo im nie grozi, szybko wróciły na drzewa rosnące przy ul. Odrodzenia. - Problem trzeba rozwiązać, bo to kwestia wizerunkowa. To jeden z moich priorytetów – deklaruje Mańkowski.

(ew){/akeebasubs}