Rodziny zamieszkujące w dawnych budynkach dworców kolejowych w Olszewkach, Targowskiej Woli i Grodziskach mogą stracić dach nad głową. Dzierżawiąca te obiekty gmina Dźwierzuty otrzymała od ich właściciela PKP SA pismo z żądaniem wykwaterowania lokatorów i zwrotu zajmowanych przez nich lokali do końca grudnia br.
Pod koniec sierpnia br. spółka PKP SA zażądała od gminy Dźwierzuty wykwaterowania lokatorów i zwrotu lokali mieszkalnych, których właścicielem jest kolej, do końca 2024 roku. Chodzi o 10 rodzin zamieszkujących w budynkach, w których dawniej mieściły się dworce kolejowe w Olszewkach, Targowskiej Woli i Grodziskach, dzierżawionych od kolei przez gminę Dźwierzuty. W przypadku opóźnienia w przekazaniu nieruchomości gmina będzie musiała płacić co miesiąc odszkodowanie w wysokości 3-krotnego miesięcznego czynszu.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Sytuacja jest bardzo niepokojąca, tym bardziej, że gmina Dźwierzuty nie ma w swoich zasobach mieszkań zastępczych, ani pieniędzy na odroczenie działań. Wójt Dariusz Tymiński zwrócił się o pomoc do posłanki Urszuli Pasławskiej, która wystąpiła do ministra infrastruktury o podjęcie mediacji PKP SA z gminą Dźwierzuty. - I to w trybie pilnym, bo czasu zostało niewiele – mówi posłanka. - Oczekuję, że uda się szybko osiągnąć kompromis, bo ludzie nie mogą stracić dachu nad głową – dodaje.
Jak się okazuje, rozmowy między obiema stronami już trwają. - Pracujemy nad tym, żeby podpisać nową umowę z PKP na dalszy wynajem tych budynków. Musimy zadbać o to, żeby te rodziny dalej mogły tam mieszkać – informuje wójt Tymiński. Dodaje, że zmieni się formuła i zapisy w umowie, ale na razie nie może zdradzić szczegółów, bo negocjacje jeszcze trwają.
Nie wiadomo jakie plany ma kolej z dworcami. Ich stan nie jest do pozazdroszczenia. Te w Grodziskach i Olszewkach liczą już po 100 lat. Obiekt w Targowskiej Woli został zbudowany w połowie lat 70., ale także wygląda na mocno już naruszony zębem czasu.
(o){/akeebasubs}
