Radni gminy Rozogi mają wątpliwości czy dekomunizacji mają podlegać nazwy ulic: Partyzantów i 1 Maja. Z prośbą o opinię zwrócili się do IPN.

Czy partyzanci propagują komunizm?
W przypadku ulicy 22 Lipca, przy której mieści się siedziba Urzędu Gminy, zmiana jej nazwy nie podlega dyskusji

Rozogi są jedną z dwóch pierwszych gmin z Warmii i Mazur, które wystąpiły do IPN o opinie w sprawie nazw ulic, które mogą podlegać ustawie o zakazie propagowania komunizmu. Przepisy, które weszły w życie 2 września, dają samorządom rok na zmianę takich nazw. Powołana przez Radę Gminy doraźna komisja wytypowała do zmiany ulice: 22 Lipca, Marcelego Nowotki, Władysława Gomułki, X-lecia PRL, XX-lecia PRL, XXX-lecia PRL i 24 Stycznia – data wkroczenia Armii Czerwonej do Rozóg. Wątpliwości radnych budzi też nazwa Partyzantów.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} - Jest ona wieloznaczna – twierdzi wójt Kudrzycki. Dystansuje się on jednak od zmiany nazwy ulicy 1 Maja, o co zabiega radny Mieczysław Dzierlatka. - Ta nazwa nie wynika z okresu PRL-u i do tego jeszcze jest świętem państwowym – tłumaczy wójt. Dla pewności jednak gmina zwróciła się o opinię w tej sprawie do IPN.

Naczelnik delegatury IPN w Olsztynie dr Waldemar Brenda potwierdza, że wpływają do niego prośby o opinie w sprawach mogących budzić pewne wątpliwości interpretacyjne. Jak wyjaśnia, chodzi np. o nazwy, które mają komunistyczny rodowód, ale po 1989 r. przeszły lekki retusz - takie jak ul. XXX-lecia. - Po usunięciu PRL czy Polski Ludowej, nie wiadomo czego jest to XXX-lecie - mówi naczelnik. Dodaje, że w centrali IPN powołano już zespół historyków pod kierownictwem dr. Macieja Korkucia, którzy mają wypracować spójne zasady regulujące postępowanie w tego typu przypadkach.

Zgodnie z nową ustawą powinny zostać usunięte nazwy ulic, budowli i obiektów użyteczności publicznej, które mogą być odbierane jako propagowanie czy upamiętnianie komunizmu lub innego systemu totalitarnego.

Z szacunków olsztyńskiego IPN wynika, że nazwy upamiętniające działaczy, wydarzenia i organizacje z czasów PRL zachowały się w co najmniej 34 miejscowościach woj. warmińsko-mazurskiego. Najczęściej powtarzającymi się tego typu patronami są generałowie Karol Świerczewski i Aleksander Zawadzki. Swoje ulice mają też: Karol Marks (Bartoszyce), Michał Rola-Żymierski (Świętajno). Regionalnym rekordzistą pod względem pozostałości symboliki komunistycznej w nazewnictwie, wyprzedzającym nawet Rozogi, jest Działdowo (m.in. ul. Dąbrowszczaków, Janka Krasickiego, Hanki Sawickiej, Juliana Marchlewskiego, Marcelego Nowotki, Mariana Buczka, ZMP, ZWM i ZMS).

(o, pap){/akeebasubs}