Rada Gminy w Dźwierzutach negatywnie zaopiniowała wniosek o zwolnienie z pracy radnego Łukasza Serafina. W tej sprawie do gminy zwrócił się jego pracodawca - Powiatowy Zarząd Dróg Powiatowych w Mrągowie, zarzucając radnemu ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych.

Czy radny ciężko naruszył podstawowe obowiązki?
Łukasz Serafin czuje się niewinny i zapowiada, że udowodni to na drodze sądowej

Ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych – to powód, dla którego Powiatowy Zarząd Dróg Powiatowych w Mrągowie chce rozwiązać umowę o pracę z Łukaszem Serafinem. Ponieważ jest on radnym gminy Dźwierzuty, pracodawca zgodnie z przepisami musiał wystąpić do Rady Gminy o wyrażenie zgody na jego zwolnienie. Wniosek, w którym wymieniono naruszenia, trafił na obrady Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Rady Gminy Dźwierzuty. Ta przed zajęciem stanowiska poprosiła pracodawcę o dodatkowe wyjaśnienia.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  W odpowiedzi zarząd dróg powiatowych w Mrągowie szerzej rozwinął zarzuty i poinformował o zleconym przez jednostkę nadrzędną audycie na stanowisku radnego, już po złożeniu wniosku do Rady Gminy Dźwierzuty. To nie przekonało członków komisji. Uznali, że pracodawca w żaden sposób nie udowodnił, ani nawet nie uprawdopodobnił stawianych zarzutów. Powołali się też na przesłane im wyjaśnienia radnego, który wskazał na sytuacje mające bezpośredni związek z wykonywaniem przez niego mandatu, które dotyczyły udzielanych mu dni wolnych celem uczestniczenia w sesjach rady Gminy Dźwierzuty.

Jakich ciężkich naruszeń podstawowych obowiązków, miał zdaniem zarządu dróg w Mrągowie dopuścić w radny? Sam zainteresowany, chociaż do winy się nie przyznaje, to nie chce udzielić szczegółowych informacji, dodając, że w przypadku zwolnienia będzie swoich racji dochodził w sądzie.

Ostatecznie opinię w sprawie wniosku o odwołanie radnego miała podjąć Rada Gminy na swoim posiedzeniu w miniony czwartek. Przygotowany projekt uchwały mówił o niewyrażeniu zgody. W czasie głosowania radni byli podzieleni. Za uchwałą, stojącą po stronie radnego, głosowało pięcioro radnych: Beata Brzózka, Joanna Garlicka, Katarzyna Kulesik, Bożena Marszałek, Paweł Suchowiecki, czworo było przeciw: Aurelia Lorenz, Krzysztof Sawicki, Tomasz Witcak, Wiesław Wyszyński. Radny Sebastian Orłowski wstrzymał się od głosu, a radny Tomasz Bojanowski nie wziął udziału w głosowaniu. - Wyłączam się z głosowania z uwagi na skomplikowany charakter tej sprawy i zbyt krótki czas na analizę materiałów – uzasadnił swoją decyzję.

W uzasadnieniu uchwały napisano, że rada doszła do przekonania, że wypowiedzenie stosunku pracy ma związek z wykonywaniem przez radnego mandatu. To daje prawo Radzie Gminy do odmowy zgody na wypowiedzenie umowy radnemu. Wszystko wskazuje na to, że finał sprawy znajdzie się w Sądzie Pracy.

(o){/akeebasubs}