Zgłoszony pół roku temu postulat podziału sołectwa Rańsk na dwa mniejsze wzbudza sprzeciw. Oponenci zarzucają jego inicjatorowi kłamstwo i manipulację.

Czy Rańsk zostanie podzielony?

W marcu br. radny Andrzej Lorkowski zgłosił na ręce przewodniczącego Rady Gminy wniosek o podział sołectwa Rańsk na dwa mniejsze. Podpisy pod nim złożyli domagający się tego mieszkańcy. - Jest ono bardzo duże obszarowo i ten fakt może sprawiać trudności sołtysowi w dobrym wykonywaniu swoich obowiązków, które nie powinny polegać wyłącznie na zbieraniu opłat i podatków – uzasadnia zgłoszoną inicjatywę radny. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Jako przykład podaje, że w ciągu trzech kadencji w Grądach odbyło się tylko jedno zebranie wiejskie. - W innych miejscowościach, poza Rańskiem, sytuacja wygląda podobnie - podkreśla. Innym argumentem o braku zgrania społeczności sołectwa jest fakt, że podczas niedawnych dożynek, nie potrafiło ono wystawić drużyny do zawodów sportowych. - A przecież mieszka tu 800 osób – zauważa.

W tegorocznych wyborach sołtysa i rady sołeckiej uczestniczyło 70 osób, z czego zdecydowaną większość stanowili mieszkańcy Rańska. Pozostałe sześć miejscowości wchodzących w skład sołectwa miało tylko symboliczną reprezentację. - W rzeczywistości było to spotkanie wiejskie, a nie so łeckie – komentuje radny.

Elżbieta Poniatowska, sołtys Rańska nie widzi potrzeby podziału sołectwa. Dziwi się, że radny Lorkowski nie przedstawił wniosku podczas tego zebrania. - Wówczas mogliby do niego odnieść się jego uczestnicy – mówi sołtys. Wspierają ją mieszkańcy Rańska, którzy w reakcji na inicjatywę podziału sołectwa wystosowali pismo do przewodniczącego Rady Gminy. Protestujemy przeciwko kłamstwom i manipulacji pana Lorkowskiego, który oszukał nas zbierając podpisy w sprawie rozłączenia sołectwa. Tłumaczył, że chodzi o wydzielenie funduszu sołeckiego na poszczególne miejscowości. Dlatego mieszkańcy, myśląc że chodzi o pieniądze dla swoich miejscowości, podpisali pismo, które podsunął radny – twierdzi 100 osób, które się pod tym podpisały. Swoje protesty wystosowali też mieszkańcy Zalesia, Rogal, Grądów i Kałęczyna.

Decyzję o ewentualnym podziale sołectwa muszą poprzedzić konsultacje społeczne z udziałem jego mieszkańców, zarządzone przez Radę Gminy. Czy się odbędą? Zdaniem sekretarza gminy Mariusza Woźniaka, po pismach mieszkańców 5 miejscowości sytuacja się skomplikowała. Z kolei przewodniczący rady Arkadiusz Nosek zapewnia, że jest za przeprowadzeniem konsultacji. Podobne stanowisko ma reprezentować wójt Marianna Szydlik.

(o){/akeebasubs}