Na terenie powiatu bardzo często dochodzi do wypadków z udziałem dzikich zwierząt. Zderzenie z jeleniem czy łosiem może się skończyć tragicznie, a w najlepszym razie grozi poważnymi uszkodzeniami pojazdu. Zdaniem radnego powiatowego Zygmunta Rząpa należy podjąć działania zapobiegające takim sytuacjom poprzez odgradzanie najbardziej niebezpiecznych odcinków dróg.
Nie ma tygodnia, aby na terenie powiatu nie dochodziło do wypadku lub kolizji z udziałem dzikach zwierząt. Niedawno, 4 grudnia zdarzenie takie miało miejsce parę minut po godzinie 4.00 na trasie Jedwabno – Nidzica. 40-letni mieszkaniec Olsztyna uderzył w sarnę, która nagle wbiegła na drogę. Tym razem skończyło się na stratach w mieniu, mężczyźnie nic poważnego się nie stało. Nie zawsze jednak kierowcy i pasażerowie mają tyle szczęścia. Spotkanie na drodze z leśną zwierzyną, w najlepszym razie, oznacza duże straty materialne wynikające z uszkodzenia pojazdu. W wyniku zderzenia giną również zwierzęta.
Podjęcia działań zmierzających do rozwiązania tego problemu domaga się radny powiatowy Zygmunt Rząp.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Z tym, że problem jest poważny, zgadza się przewodniczący Rady Powiatu Jan Lisiewski. Jak mówi, sam także się z nim styka, pokonując często odcinek Jerutki – Szczytno. Sceptycznie podchodzi jednak do pomysłu stawiania ogrodzeń. - Trudno jest mówić o ogrodzeniu wszystkich szlaków po obu stronach drogi – uważa.
Z kolei starosta Jarosław Matłach rozwiązanie widzi gdzie indziej. - Trzeba podejmować starania o poszerzanie pasów drogowych. Będziemy monitować leśników, żeby drzewa nie stały blisko dróg – zapowiada starosta.
(ew){/akeebasubs}
