W nowym roku mieszkańców Szczytna czeka najprawdopodobniej podwyżka za odbiór śmieci. Proponowana przez burmistrza stawka to 33 zł od osoby. Tylko taka kwota pozwoliłaby na zbilansowanie systemu, do którego miasto od kilku lat dokłada pokaźne środki.

Czy śmieci zdrożeją o 8 złotych?
Miasto od kilku lat dokłada do systemu gospodarowania odpadami. Proponowana przez burmistrza podwyżka stawek do 33 zł/os. ma ten proces zahamować

W programie grudniowej sesji Rady Miejskiej znajdzie się najprawdopodobniej projekt uchwały zakładającej wzrost obowiązującej stawki za odbiór odpadów komunalnych. Zgodnie z propozycją burmistrza Stefana Ochmana, miałaby ona wzrosnąć z 25 zł od osoby do 33 złotych. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Jak tłumaczy włodarz, tak skalkulowana podwyżka pozwoliłaby na zbilansowanie systemu, do którego od kilku lat miasto dokłada pokaźne środki. Rocznie to kwota przekraczająca 600 tys. zł, a łącznie na załatanie dziury samorząd musiał wydać 4,4 mln złotych. Jednocześnie burmistrz zapowiada działania zmierzające do tego, by w niedalekiej przyszłości odbiorem śmieci z terenu miasta zajął się wewnętrzny podmiot, a nie, jak do tej pory, zewnętrzna firma. - Skoro innym samorządom ten model się opłaca, to opłaci się też nam – uważa Ochman. Dodaje, że pozwoliłoby to zahamować dalsze podwyżki stawek, a być może nawet lekko je obniżyć.

Czy radni zgodzą się na podwyżkę w zaproponowanej przez niego wysokości? Na pewno nie wszyscy. Kilka lat temu, kiedy podniesienie stawki właśnie do 33 zł/os. proponował poprzedni burmistrz Krzysztof Mańkowski, większość radnych się nie zgodziła. Niewykluczone, że tak może być i tym razem. Burmistrz Ochman nie traci nadziei, że przekona radę do swojej propozycji. - Jestem człowiekiem wiary i wierzę, że radni dadzą się przekonać. Moją rolą jest znalezienie takich argumentów, które do nich przemówią – zaznacza, dodając, że niższa podwyżka niż ta przez niego zaproponowana nie rozwiązuje problemu, bo wtedy system nadal nie będzie się bilansował, co przy trudnej sytuacji finansowej miasta utrudnia schodzenie z wysokiego deficytu.

(ew){/akeebasubs}