Decyzja gminy Szczytno o dofinansowywaniu mieszkańcom wymiany pieców odbija się echem także w mieście. Wiele osób zastanawia się, czy szczycieński samorząd podejmie podobne działania w walce ze smogiem.
Mieszkańcy gminy Szczytno mogą ubiegać się o 50% dofinansowanie przy wymianie pieców na ekologiczne. Działania te, jak argumentowała zastępca wójta Ewa Zawrotna, mają na celu poprawę jakości powietrza, która także i u nas pozostawia już wiele do życzenia. Czy w ślad za gminą pójdzie także miasto Szczytno? - Wiemy, że w tegorocznym budżecie nie ma na to środków, ale być może uda się je wygospodarować w ciągu roku. Skoro gmina może, to dlaczego nie my? - zastanawia się radny Paweł Krassowski. Jego zdaniem problem z zanieczyszczonym powietrzem jest bardzo widoczny m.in. na ulicach Leyka, 1 Maja i Odrodzenia. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Władze miasta nie mówią „nie”, ale podkreślają, że gmina ma inną specyfikę. Na jej terenie nie funkcjonują choćby duże, opalane węglem kotłownie. - My od lat przeznaczamy środki na walkę z największymi kopciuchami, a zaczęliśmy od siebie – mówi wiceburmistrz Krzysztof Kaczmarczyk, przypominając, że miasto przystąpiło do likwidacji dwóch kotłowni na ulicach Andersa i Żeromskiego. Stopniowo też włącza budynki komunalne do miejskiej sieci ciepłowniczej. Według Kaczmarczyka, w tym roku nie ma raczej szans na uruchomienie programu takiego, jaki wdrożyła gmina. - Jest to temat na topie. Jak tylko pojawią się programy, z których można skorzystać, to być może w przyszłorocznym budżecie wygospodarujemy na ten cel środki – deklaruje. Zwraca jednak uwagę, że sama wymiana pieca na bardziej ekologiczny nie załatwia problemu. - Zobaczymy, kto w gminie skorzysta z dofinansowania. Wymiana pieca to jedno, ale potem zostaje jeszcze koszt opału – zauważa wiceburmistrz.
(ew){/akeebasubs}
