Pod koniec tego tygodnia ma nastąpić rozstrzygnięcie konkursu na dyrektora Miejskiego Ośrodka Kultury w Pasymiu. Jedyną kandydatką na to stanowisko jest Mariola Szuszkiewicz, która przez wiele lat kierowała już tą placówką, a została zwolniona z naruszeniem prawa przez byłego burmistrza Bernarda Miusa.
Konkurs na dyrektora Miejskiego Ośrodka Kultury w Pasymiu został ogłoszony kilka miesięcy po odejściu dotychczas kierującego nim Rafała Kiersikowskiego, który objął funkcję naczelnika jednego z wydziałów w szczycieńskim starostwie. W ramach postępowania konkursowego wpłynęła tylko jedna oferta. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Mariola Szuszkiewicz uznała, że jej zwolnienie nastąpiło z naruszeniem prawa. Potwierdziły to wyroki sądów pierwszej i drugiej instancji. Okazało się, że burmistrz Mius przed zwolnieniem dyrektor nie zasięgnął opinii lokalnych stowarzyszeń, czego wymaga prawo. Były włodarz złożył nawet kasację do Sądu Najwyższego, ale i tam przegrał. Mariola Szuszkiewicz, pomimo korzystnych wyroków, nie chciała już wracać do pracy w MOK-u, tłumacząc to tym, że nie wyobraża sobie współpracy z Miusem.
To, czy teraz ponownie obejmie funkcję dyrektora, rozstrzygnie się pod koniec tego tygodnia. - W tej chwili jesteśmy po analizie formalnej dokumentów. Kandydatka zostanie teraz zaproszona na spotkanie, podczas którego przedstawi komisji konkursowej swoją koncepcję funkcjonowania MOK-u – informuje burmistrz Pasymia Cezary Łachmański.
(ew){/akeebasubs}
