Studenci i wykładowcy Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie od lat aktywnie włączali się w zbiórkę pieniędzy na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wiele wskazuje na to, że w tym roku będzie inaczej. Czy kierownictwo uczelni nie chce się narazić nowej władzy, której przedstawiciele niechętnie odnoszą się do akcji Jerzego Owsiaka?

ZAWSZE KWESTOWALI, TERAZ NIE BĘDĄ
Choć 24. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy odbędzie się już w najbliższą niedzielę, wciąż nie wiadomo, czy włączą się do niego studenci i wykładowcy Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie. Wiele wskazuje na to, że tak się nie stanie. Nie byłoby w tym pewnie nic dziwnego – udział w akcji jest przecież dobrowolny – gdyby nie to, że do tej pory przez wiele lat słuchacze i kadra uczelni zbierali pieniądze w ramach WOŚP. Uzyskane przez nich kwoty były znaczące. Wystarczy wspomnieć, że rok temu do ich puszek trafiło ponad 5 tys. złotych. Szef szczycieńskiego sztabu Orkiestry, Andrzej Materna potwierdza, że dotarły do niego informacje, że tym razem zbiórka nie dojdzie do skutku. - Do tej pory nikt ze szkoły nie odebrał identyfikatorów, które już od dawna są gotowe – mówi Andrzej Materna.
NIE CHCĄ PODPAŚĆ WŁADZY?
Co kryje się za zmianą entuzjastycznego do tej pory stosunku wobec akcji Jerzego Owsiaka?{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Andrzej Materna przyznaje, że jest zaskoczony całą sytuacją. - Przedstawiciele WSPol-u zawsze z nami byli. Jeśli jednak ta akcja ma spowodować, że ktoś straci pracę, to wcale się im nie dziwię – komentuje.
ŻOŁNIERZE SIĘ NIE PRZESTRASZYLI
Nie wszystkie służby mundurowe dystansują się od Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Co roku na ulicach Szczytno można było spotkać kwestujących żołnierzy z Jednostki Wojskowej w Lipowcu. W najbliższą niedzielę nic się nie zmieni. - Jak co roku żołnierze będą kwestować – zapewnia ppłk Krzysztof Lis, dowódca JW w Lipowcu. Dodaje, że słyszał wypowiedź posła Pięty, ale się nią nie przejął. - To szlachetna akcja, a w wojsku jest tak, że o takich kwestiach jak zgoda na prowadzenie przez żołnierzy zbiórki decyduje dowódca – mówi.
Ewa Kułakowska{/akeebasubs}
