W Środowiskowym Domu Samopomocy w Jedwabnie prowadzonym przez stowarzyszenie Helper, dochodziło do poważnych nieprawidłowości dotyczących wykorzystania publicznych środków. Takie wnioski płyną z kontroli przeprowadzonej przez Urząd Wojewódzki w Olsztynie. Winą za ten stan rzeczy przedstawiciele wojewody obarczają władze gminy.

Czy zamkną ŚDS?
Wojewoda zamierza od września wstrzymać dotacje na środowiskowe domy prowadzone przez stowarzyszenie Helper, chyba że zadanie to przejmą gminy lub wskażą inny podmiot zastępczy. W sprawie placówki w Jedwabnie decyzje jeszcze nie zapadały

POD LUPĄ WOJEWODY

Środowiskowy Dom Samopomocy w Jedwabnie działa od 2014 r. Prowadzi go Stowarzyszenie Europejskie Centrum Wsparcia Społecznego Helper, którego prezesem jest obecnie były funkcjonariusz CBA i poseł PiS-u Tomasz Kaczmarek, a funkcję kierownika placówki pełni jego żona Katarzyna. Działalność stowarzyszenia już od kilku lat jest przedmiotem śledztw prowadzonych przez Urząd Kontroli Skarbowej oraz prokuratury – najpierw Okręgową w Olsztynie, a obecnie Regionalną w Białymstoku. Chodzi o nieprawidłowości finansowe, do których miało dojść podczas remontów i adaptacji budynków na potrzeby środowiskowych domów. W przypadku Jedwabna w grę wchodzi 4,5 mln złotych{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} . Środowiskowych domów na terenie województwa Helper prowadzi kilka. Na początku tego roku działające pod egidą stowarzyszenia placówki wziął pod lupę również Urząd Wojewódzki w zakresie wydatków bieżących. Kontrolę przeprowadzono też w ŚDS w Jedwabnie. Dotyczyła ona prawidłowości wykorzystania dotacji otrzymywanej przez gminę na realizację zadania polegającego na prowadzeniu przez Helpera Środowiskowego Domu Samopomocy. Ocena zawarta w projekcie wystąpienia pokontrolnego jest negatywna. Przedstawiciele wojewody zakwestionowali szereg wydatków oraz stwierdzili niezasadność pobrania części dotacji w latach 2015 i 2016 na łączną kwotę 95 tys. złotych.

WYPASIONE BRYKI I DROGIE IMPREZY

Lista zastrzeżeń jest długa. Wątpliwości wzbudził m.in. wynajem samochodów audi Q5 i mercedesa benz V 250 CDI, podczas gdy placówka do przewozu podopiecznych dysponuje własnym fiatem ducato. Luksusowe auta były wynajmowane od spółek powiązanych z władzami stowarzyszenia. Prezesem jednej z nich jest Katarzyna Kaczmarek, natomiast członkiem zarządu – dyrektor ds. finansowych ŚDS Marzena Hajdukiewicz. W toku kontroli nie okazano kart drogowych dokumentujących trasy przejazdów i cel podróży. Kontrolerzy zakwestionowali również wydatki związane z obsługą prawną placówki. Jak się okazało, tylko w 2015 r. korzystała ona z usług aż czterech kancelarii na kwotę ponad 15 tys. złotych. W domu samopomocy miały się też odbywać kosztowne imprezy dla uczestników. Jedna z nich, przygotowana przed Bożym Narodzeniem, pochłonęła 6 tys. zł, a do jej obsługi zaangażowano firmy zewnętrzne. W ocenie przedstawicieli wojewody było to niezasadne, bo choć w placówce powinny odbywać się tego rodzaju wydarzenia, to dysponuje ona sprzętem i możliwościami organizacji ich we własnym zakresie. Zastrzeżenia wzbudziło jeszcze m.in. wydatkowanie środków na usługi medyczne oraz zakup paliwa. W tym ostatnim przypadku kontrolerów zaintrygowało to, jakim cudem do baku fiata ducato zmieściło się ... ponad 175,7 l podczas jednego tankowania.

Jeszcze bardziej zastanawiające wydatki ujawniono podczas kontroli w innych placówkach prowadzonych przez Helpera w Olsztynie, Prejłowie, Marcinkowie i Reszlu. Były to m.in.: dron, deskorolki, odzież narciarska, ipad i iphon, a nawet ... majteczki damskie bikini, hipster i tanga.

WOJEWODA: TO WINA GMINY

Winą za zmarnotrawienie publicznych środków przedstawiciele Urzędu Wojewódzkiego obarczają władze gminy Jedwabno. Zarzucają im brak nadzoru, nieskuteczne kontrolowanie wydatków stowarzyszenia, a podejmowane przez samorząd działania w tym zakresie uznają za spóźnione. Gmina (...) zaniechała bieżącego, systematycznego nadzoru nad realizacją zadania, nie skorzystała z możliwości zabezpieczenia interesów budżetu gminy (i pośrednio budżetu państwa) w postanowieniach umów zawartych ze Stowarzyszeniem – czytamy w podsumowaniu wystąpienia pokontrolnego. Niewykluczone, że w tej sytuacji gmina będzie musiała zwrócić zakwestionowane wydatki. W porównaniu do innych samorządów, gdzie funkcjonują domy prowadzone przez Helpera, Jedwabno i tak jest pod tym względem w najlepszej sytuacji. W przypadku Olsztyna w grę wchodzi niemal 600 tys. zł, Reszla – blisko 400 tys. zł, gminy Purda prawie– 400 tysięcy.

STRONNICZE, PRZEDWCZESNE I NIEKOMPLETNE

Wójt gminy Jedwabno Sławomir Ambroziak nie zgadza się z tak surową oceną. Informuje, że do projektu wystąpienia wniósł już swoje zastrzeżenia, ale jak dotąd Urząd Wojewódzki się do nich nie ustosunkował. Zwraca uwagę, że kontrolerzy oparli się na ustaleniach poczynionych wcześniej przez samorząd w trakcie zleconych przez niego audytów prowadzonych przez biegłych rewidentów i kontroli UG w Jedwabnie. Dziwi go, że treść projektu wystąpienia została upubliczniona, zanim gmina zdążyła się do niej odnieść. – To wystąpienie jest przedwczesne i niekompletne – uważa Sławomir Ambroziak. Zarzuca też przedstawicielom wojewody stronniczość. – Kontrolę prowadziły te same osoby, które wcześniej bezkrytycznie przydzielały Helperowi dotacje. Teraz próbują zrzucić odpowiedzialność na nas – nie kryje irytacji wójt. Odpiera zarzut o braku nadzoru ze strony gminy nad wydatkowaniem środków. O tym, że nie jest to prawdą, świadczyć ma fakt, że w 2015 r. nie zaakceptował wniosku stowarzyszenia o przyznanie wysokiej dotacji na cele inwestycyjne w kwocie prawie 1,5 mln złotych. – Ale o tym w projekcie wystąpienia pokontrolnego nie ma ani słowa – wytyka Ambroziak. Przypomina, że przez długi czas nie miał możliwości kontrolowania wydatków Helpera, bo większość dokumentów znajdowała się w posiadaniu policji i prokuratury w związku z toczącym się w sprawie stowarzyszenia śledztwem. Dopiero kiedy zostały one zwrócone, wdrożono działania związane z rozpoczęciem audytu i kontroli. To też okazało się trudne, bo jego wykonawcę udało się wyłonić dopiero za piątym podejściem. – Nikt nie chciał się tego podjąć, bo o Helperze było już wtedy głośno – mówi wójt.

CZY OD WRZEŚNIA ZAMKNĄ DOM?

Wobec innych samorządów, na terenie których Helper prowadzi środowiskowe domy, wojewoda wydał już nakaz samodzielnego ich prowadzenia albo wskazanie podmiotu, który będzie prowadził te placówki w zastępstwie. Ma on wejść w życie od 1 września. To oznacza, że od tej daty stowarzyszenie Helper nie będzie już prowadziło dotychczasowych placówek. A jak sytuacja wygląda w Jedwabnie? - My na razie takiej decyzji wojewody nie otrzymaliśmy – informuje wójt Ambroziak.

Ewa Kułakowska

PS. W rozmowie z dziennikarzem olsztyńskiej „Debaty” prezes Kaczmarek zapowiedział zorganizowanie konferencji prasowej, na której punkt po punkcie uzasadni każdy podważany przez kontrolerów wydatek.{/akeebasubs}