Sprawa pięciu gmin powiatu szczycieńskiego, które nie chcą oddawać śmieci do Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych w Olsztynie, odbija się echem również w Szczytnie. Ze strony niektórych radnych padają pytania o to, czy w najbliższym czasie nie wzrosną stawki za odbiór odpadów. Burmistrz Danuta Górska uspokaja, że w nadchodzącym roku opłaty nie ulegną zmianie.

Od grudnia br. wszystkie śmieci z terenu powiatu szczycieńskiego miały trafiać do Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych w Olsztynie należącego do spółki ZGOK. Tymczasem gminy Dźwierzuty, Jedwabno, Pasym, Rozogi i Świętajno podjęły decyzję o bojkocie zawartych wcześniej ustaleń. Argumentują ją tym, że uczestniczenie w projekcie dotyczącym gospodarki odpadami jest dla ich mieszkańców skrajnie niekorzystne. Miasto Szczytno jest jednym z nielicznych samorządów w powiecie, który nie zakwestionował ustaleń wynikających z przynależności do ZGOK-u. Sprawa jednak budzi niepokój m.in. w gronie radnych.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Burmistrz Danuta Górska tłumaczy, że miasto przez kolejne lata partycypowało w budowie instalacji unieszkodliwiania odpadów w Olsztynie. W jej skład wchodzą m.in. trzy stacje przeładunkowe, w tym jedna znajdująca się w Linowie. Ma ona rozpocząć działalność z początkiem grudnia. - Cały system został już domknięty – zapewnia burmistrz. Uspokaja też, że w nadchodzącym roku stawki opłat za odbiór śmieci pozostaną na tym samym poziomie. Co będzie jednak w następnych latach? - Nie jestem Duchem Świętym i nie wiem, czy za 2 – 3 lata ktoś nie wymyśli jakiejś dodatkowej opłaty – odpowiada burmistrz, dodając, że na cenę za odbiór odpadów składa się szereg elementów, w tym bardzo wysoka opłata środowiskowa.
(ew){/akeebasubs}
