Grom to trzecia po Pasymiu i Wesołowie miejscowość w powiecie szczycieńskim, w której posadzono Dąb Pamięci poświęcony jednej z ofiar zbrodni katyńskiej.
W minioną środę na terenie posesji kościoła w Gromie posadzono dąb poświęcony pamięci Wiktora Czerniawskiego - Jodynisa oficera polskiego, zamordowanego z rozkazu Stalina w Twerze i pochowanego w Miednoje. W uroczystości, oprócz lokalnej społeczności, nauczycieli i uczniów miejscowej szkoły, uczestniczyli członkowie rodziny ofiary zbrodni katyńskiej.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Przez wiele lat nasza rodzina próbowała się dowiedzieć, gdzie spoczywa mój wujek, ale bezskutecznie – mówiła Danuta Bogdanowicz, mieszkanka Olsztyna. Udało się to dopiero na początku lat 90., gdy prezydent Jelcyn przekazał Polsce wykazy zamordowanych oficerów. Na jednym z nich był jej wujek. Zarówno ona jak i Robert Micał z Warszawy, dla którego zamordowany był dziadkiem, nie kryli wzruszenia wywołanego inicjatywą miejscowej szkoły.
Idea sadzenia w Polsce Dębów Pamięci narodziła się pięć lat temu. To jeden z punktów programu „Katyń … ocalić od zapomnienia”, którego celem jest uczczenie pamięci 21 857 polskich oficerów zamordowanych na rozkaz Stalina. Każdy z dębów ma upamiętniać konkretną osobę, która zginęła w Katyniu, Twerze lub Charkowie. W programie uczestniczy ponad 3000 instytucji z Polski i zagranicy: USA, Rosji, Szwajcarii, Norwegii, Kanady, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Bułgarii, Węgier, Litwy, Łotwy, Białorusi, Ukrainy i Cypru. Do tego grona dołączyły trzy placówki oświatowe z powiatu szczycieńskiego – Szkoła Podstawowa w Wesołowie, Zespół Szkolno-Przedszkolny w Pasymiu i ostatnio Szkoła Podstawowa w Gromie. Inicjatorem był tu nauczyciel historii Zbigniew Rutkowski.
(o)
Wiktor Czerniawski – Jodynis
Był synem potomków zesłańców syberyjskich po powstaniu styczniowym. Urodził się w 1913 r. w Moskwie. Do Polski wraz rodziną wprzyjechał w 1924 r. Służbę w Policji Państwowej rozpoczął 19 września 1934 r. Nieznane są dokładne jego losy podczas kampanii wrześniowej 1939 r. Jego posterunek został zajęty przez wojska niemieckie. Nasz bohater mógł być wcześniej zmobilizowany i brać udział w obronie jednego z miast na Kresach Wschodnich lub schwytany podczas ewakuacji na wschód, ewentualnie przekazany Rosjanom po zajęciu Polski. Pewne jest, że dostał się do radzieckiej niewoli i został osadzony w obozie jenieckim w Ostaszkowie. W wyniku decyzji najwyższych władz Związku Radzieckiego w 1940 r. został zamordowany w Kalininie (Twerze) i pochowany w Miednoje. Obecnie znajduje się tam Polski Cmentarz Wojenny.
Wiktor Czerniawski był kawalerem, przeżył 27 lat. 5 października 2007 r. prezydent Rzeczpospolitej Polskiej Lech Kaczyński mianował pośmiertnie posterunkowego na stopień aspiranta Policji Państwowej.
{/akeebasubs}
