Działające nieformalnie stowarzyszenie emerytowanych i obecnych kierowców międzynarodowych obdarowało karmą szczycieńskie schronisko „Cztery łapy”. Była to pierwsza taka akcja, ale, jak zapowiadają inicjatorzy, na pewno nie ostatnia.
Szczycieńskie schronisko dla zwierząt odwiedzili emerytowani i obecni kierowcy międzynarodowi, którzy tworzą nieformalne stowarzyszenie. Jego członkowie wpadli na pomysł, aby w okresie przedświątecznym wspomóc przebywające tam czworonogi. Zrobili składkę, a za uzyskane ponad 600 złotych zakupili dobrej jakości karmę oraz żwirek dla kotów. Była to ich pierwsza taka akcja. Jeden z jej inicjatorów, Romuald Sobolewski przyznaje, że pomysł wziął się z niewesołych doświadczeń kierowców tirów. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Gest kierowców doceniają wolontariusze pracujący w schronisku. - Każda taka pomoc jest dla nas bardzo cenna i zawsze z wdzięcznością ją przyjmujemy – mówi Krystyna Lis, jedna z wolontariuszek.
Emerytowani i obecni kierowcy międzynarodowi od lat tworzą zgraną paczkę. Tradycją jest, że zawsze pod koniec każdego roku spotykają się w barze „Sake” na świąteczno – noworocznej imprezie, która jest okazją do wspomnień oraz do integracji.
(ew){/akeebasubs}
