Przewoźnik z Przasnysza obsługujący powiat szczycieński, w dni wolne od nauki, skraca trasę kursu z Rozóg do Szczytna. Poszkodowana jest przez to młodzież z omijanych miejscowości, dojeżdżająca na praktyki zawodowe. Co na to starostwo, które wydało przewoźnikowi licencję?

Dlaczego autobusy omijają nasze wsie?
Starostwo zwróci się do przewoźnika, żeby umożliwił dojazd uczniom na praktyki zawodowe, ale czy to odniesie skutek?

- Kierowcy PKS obsługujący trasę z Rozóg do Szczytna w czasie ferii i okresu przed i poświątecznego skracają sobie trasę. Zamiast z Lipowca skręcić na Pużary i Gawrzyjałki, jadą prosto do Szczytna – taki sygnał otrzymaliśmy od pana Dominika, którego syn uczęszcza do szkoły średniej w Szczytnie. Problem w tym, że chociaż szkoły są zamknięte, to praktyki zawodowe w tych dniach nie są odwoływane, a młodzież zostaje pozbawiona przez przewoźnika możliwości dojazdu na nie. - To niesprawiedliwe. Ludzie z Pużar, Niedźwiedzi czy Gawrzyjałek, którzy wykupują bilety na cały miesiąc są w ten sposób poszkodowani – mówi nasz Czytelnik. Jednym z nich jest jego syn, który nie mógł być obecny w miniony czwartek, piątek i wtorek na zajęciach.

Co na to przewoźnik, którym jest PKS Czaplicki w Przasnyszu? {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Kierownik szczycieńskiego oddziału Zbigniew Drężek zapewnia, że wszystkie autobusy jeżdżą zgodnie z zatwierdzonym przez starostwo harmonogramem. Ten przewiduje, że w dni wolne od nauki kursy na trasie Rozogi - Szczytno nie skręcają w Lipowcu na Pużary i Gawrzyjałki tylko jadą prosto. - Tak jest już od wielu lat i wszyscy pasażerowie powinni o tym wiedzieć – mówi kierownik Drężek. Przyznaje, że chodzi tu o kwestie finansowe, bo często w autobusie zasiada jeden pasażer i w konsekwencji firma musi do tego interesu dopłacać. - Tamten rejon z tego powodu został przez innych przewoźników porzucony, a my staramy się te luki jakoś uzupełniać, a i tak dostajemy po głowie. Ciągle ktoś do nas ma pretensje – irytuje się przedstawiciel firmy przewozowej. Podkreśla, że trasy wszystkich kursów, także tych w dni wolne od nauki, są zatwierdzone przez starostwo, które też wydaje na to stosowną koncesję. - Musimy się tego trzymać, bo w przypadku zmiany trasy i kontroli inspekcji czekałaby nas surowa kara – tłumaczy kierownik Drężek.

Czy w tej sytuacji starostwo nie mogłoby uzależnić wydania koncesji przewoźnikowi od zachowania takiego samego przebiegu trasy także w dni wolne od nauki? Wicestarosta szczycieński Karol Furczak potwierdza, że jego urząd wydaje licencje na transport zbiorowy, do którego załączane są zaproponowane przez przewoźnika rozkłady jazdy. W nich są też zaznaczane dni, w których autobusy nie kursują na danej trasie, dotyczy to najczęściej Wielkiejnocy, Bożego Narodzenia, czy dni wolnych od nauki szkolnej. - My możemy jedynie prosić przewoźnika, żeby rozszerzył swoją ofertę i czasami to uwzględniają – mówi wicestarosta. Zapewnia, że tak będzie i w tym przypadku. - Mamy u nas średnie szkoły branżowe i dobrze by było, żeby wszyscy uczniowie mogli w wyznaczonych im praktykach zawodowych uczestniczyć.

(o){/akeebasubs}