Zegar na pasymskim ratuszu od pewnego czasu stoi w miejscu. Jak się okazuje, liczący 20 lat mechanizm nie nadaje się już do naprawy. Konieczny jest zakup nowego.

Dlaczego w Pasymiu stanął czas?
Mechanizm ratuszowego zegara jest już tak wyrobiony, że nie nadaje się do naprawy

Kilka lat temu elewacja XIX - wiecznego pasymskiego ratusza odzyskała swój pierwotny wygląd. Inwestycja prowadzona pod nadzorem konserwatora zabytków sprawiła, że ten jeden z najbardziej znanych w mieście obiektów znów stał się prawdziwą architektoniczną perełką. Z zewnątrz odnowiono także znajdujący się na wieży zegar, pokrywając go warstwą złota i odnawiając wskazówki. Niestety, od pewnego czasu stoi on w miejscu, nie wskazując właściwej godziny.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  To niepokoi byłego burmistrza, a obecnie radnego Wiesława Nosowicza. - Znowu czas się zatrzymał w Pasymiu – komentuje.

Sekretarz miasta Wiesław Szubka tłumaczy, że zegar się zepsuł. - Do tej pory udawało się go jeszcze naprawiać, ale teraz okazało się, że mechanizmy są tak wyrobione, że trzeba założyć nowy – wyjaśnia. Z jego wstępnego rozeznania wynika, że taka usługa to koszt ok. 17 tys. złotych. - Obecny zegar ma 20 lat i był zakładany za czasów burmistrza Nosowicza – przypomina sekretarz.

(ew){/akeebasubs}