Osoby zalegające z opłatami za pobór wody muszą mieć się na baczności. Administrator przystąpił do akcji odcinania ich od sieci. W pierwszej kolejności dotknęło to czterech największych dłużników z okolic Małszewa i Dźwierzut.

Dłużnicy odcięci od wody

Długi mieszkańców gminy Dźwierzuty z tytułu nieopłaconych rachunków za pobór wody sięgają już 90 tys. zł. Rekordziści mają do zapłacenia ponad 3 tys. zł, a wysyłane im upomnienia nie odnoszą żadnego skutku. Administrator sieci, Zakład Konserwacji i Eksploatacji Wodociągów Wiejskich zadecydował więc, że największych dłużników będzie od niej odcinał. W pierwszej kolejności spotkało to już czterech odbiorców z okolic Małszewa i Dźwierzut. Wkrótce dotknie to kolejne cztery domostwa.

- Miesięcznie koszty funkcjonowania naszego zakładu sięgają 60 tys. zł - mówi jego właściciel Stefan Schwarz. Składają się na to opłaty za energię, płace z pochodnymi oraz obowiązkowe opłaty za badanie wody i ścieków, a także dozór techniczny i korzystanie ze środowiska. - Rosnące zadłużenie sprawia, że coraz mniej środków mamy na konserwację sieci i usuwanie awarii, nie mówiąc już o remontach i inwestycjach – dodaje. A istniejąca sieć w dużej części kładziona była jeszcze w latach 60. i 70. z rur ocynkowanych, których żywotność określa się na 20-30 lat.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Spośród ok. 1800 odbiorców wody w gminie Dźwierzuty z opłatami zalega 10-15%. Dłużników administrator dzieli na 3 grupy – tych, którzy są w bardzo trudnej sytuacji materialnej, głównie z terenów popegeerowskich, tych, którzy nie płacą, „bo inni nie płacą” i tych, którzy mają „ważniejsze wydatki”.

Odłączenie wody od sieci poprzedzone jest zawiadomieniem z dwutygodniowym wyprzedzeniem. Powiadomiony jest o tym także sanepid i Urząd Gminy. Odłączeni otrzymują informację, że mogą korzystać z ogólnodostępnego punktu poboru wody znajdującego się na terenie oczyszczalni ścieków.

- To nieprzyjemna sprawa, ale musieliśmy podjąć zdecydowane działania – mówi Stefan Schwarz, przyznając, że po tej decyzji zaczął otrzymywać telefony z pogróżkami.

UWAGI ODBIORCÓW

Odbiorcy wody mają jednak uwagi do działań administratora. Jeden z naszych internautów wytyka mu, że jego zakład nieregularnie robi odczyty liczników i wystawia na tej podstawie wysokie rachunki. Suma rachunków bywa różna i łatwiej byłoby je płacić systematycznie niż raz na kilka miesięcy - pisze nasz czytelnik dodając, że firma powinna najpierw zrobić porządek u siebie, a dopiero potem odłączać wodę mieszkańcom.

Stefan Schwarz tłumaczy, że wszystko odbywa się według ustalonych zasad. U letników, ze względu na stosunkowo małe zużycie wody, odczyty dokonuje się raz do roku, u pozostałych mieszkańców – raz na kwartał. Wyjątkiem są duże gospodarstwa produkcyjne i te, do których dociera sieć kanalizacyjna.

WÓJT POPIERA

Działania administratora popiera wójt Czesław Wierzuk. Zwraca uwagę, że stawki za wodę nie są wcale wygórowane. Średnio na jedną osobę miesięcznie wypada niespełna 8 zł. Ci najsłabiej sytuowani mogą zwrócić się o pomoc do GOPS-u. - Potrzebna tu jest tylko dobra wola – mówi wójt.

(o)

{/akeebasubs}