Zakład Gospodarki Komunalnej w Jedwabnie wzbogacił się ostatnio o nowy sprzęt. Do zakupionej w ubiegłym roku koparko – ładowarki doszedł wóz asenizacyjny wart ponad 90 tys. złotych. - Powinien nam posłużyć przez kilka ładnych lat – mówi Robert Barański, prezes komunalnej spółki.

Doposażona spółka
Nowy wóz asenizacyjny to już drugi, po koparko – ładowarce, znaczący zakup komunalnej spółki

Zakład Gospodarki Komunalnej w Jedwabnie sp. z o.o. inwestuje w sprzęt. W ubiegłym roku zakupił koparko – ładowarkę, która pozwala wykonywać usługi dla podmiotów zewnętrznych. Maszyna służy również m.in. do prac związanych z usuwaniem różnego rodzaju awarii na terenie gminy. Niedawno spółka zakupiła kolejny sprzęt - wóz asenizacyjny na podwoziu mercedesa. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} - Samochód jest w bardzo dobrym stanie technicznym. Pochodzi z 2006 r., a zabudowa z 2019, powinien więc posłużyć nam przez kilka ładnych lat – mówi prezes spółki Robert Barański. Nowy nabytek kosztował ponad 90 tys. złotych. Dzięki niemu pracownicy ZGK będą mogli szybciej i sprawniej odbierać ścieki od mieszkańców, których posesje nie są przyłączone do kanalizacji. Tych na terenie gminy jest wciąż sporo. Dotyczy to głównie terenów Dłużka, Rekownicy, Pidunia i Czarnego Pieca. Jeszcze do niedawna do obioru nieczystości służyła beczka podpinana do ciągnika. - Nie spełniała już jednak swojego zadania, bo miała zbyt małą pojemność. Poza tym jej podpinanie było dość czasochłonne – wspomina szef spółki. Dodaje, że nowy nabytek posłuży też do usuwania awarii. Bardzo często przyczyniają się do nich mieszkańcy, wrzucając do kanalizacji przedmioty, które nie powinny się tam znaleźć. - Trafiają do niej np. kurczaki, podroby mięsne, nie mówiąc już o podpaskach – wylicza prezes, apelując przy okazji do mieszkańców, aby nie traktowali kanalizacji jak kosza na śmieci.

(ew){/akeebasubs}