W pobliżu śmietników znajdujących się obok bloków komunalnych na ul. Łomżyńskiej notorycznie podrzucane są śmieci. Mieszkańcy wielokrotnie interweniowali w tej sprawie w Zakładzie Gospodarki Komunalnej, prosili też o pomoc radnego Piotra Gregorczyka, ale problem nie zniknął.
W ubiegłym tygodniu naszą redakcję odwiedził pan Wiesław, mieszkaniec jednego z bloków komunalnych na ul. Łomżyńskiej, by poruszyć problem podrzucanych w tej okolicy śmieci. Na dowód swoich słów pokazał nam zdjęcia zalegających w pobliżu śmietników różnego rodzaju odpadów, w tym remontowych. - Śmieci są u nas podrzucane notorycznie. Zwożą je ludzie z pobliskiego osiedla domów jednorodzinnych, ale też sąsiednich, nowo pobudowanych bloków – żali się pan Wiesław. Dodaje, że sprawa była kilkakrotnie zgłaszana do Zakładu Gospodarki Komunalnej. Jego pracownicy co prawda sprzątają odpady, ale co z tego, kiedy te po krótkim czasie znów się pojawiają.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Zdaniem naszego rozmówcy, najlepszym rozwiązaniem byłoby ogrodzenie śmietników, by dostęp do nich mieli tylko mieszkańcy. Podobnego zdania jest także radny Piotr Gregorczyk, który sprawę podrzucanych na ul. Łomżyńskiej śmieci poruszał na forum Rady Miejskiej.
Problem jest znany także burmistrzowi Stefanowi Ochmanowi. Zapowiada, że w przyszłym roku miasto planuje zainstalować monitoring na placu zabaw przy blokach. Jest więc szansa, że kamery odstraszą tych, którzy będą próbowali podrzucać śmieci. Włodarz myśli również o innych sposobach. - Monitoring to jeden z elementów, by wiedzieć, co się tam dzieje. Znam ten problem i chcę go rozwiązać – deklaruje burmistrz.
Pan Wiesław skarży się nam także na to, że parking koło bloków, mający teoretycznie służyć mieszkańcom, w ciągu dnia jest zajmowany przez inne osoby, w tym pracowników Banku Spółdzielczego, czy Urzędu Gminy Szczytno. - My nie mamy tam szans postawić samochodu – mówi mieszkaniec. Według niego wystarczyłoby postawić tam znak informujący o tym, że parkować mogą tu tylko mieszkańcy. Radny Gregorczyk przekonuje jednak, że to nie takie proste. Przypomina, że droga, na której znajduje się parking, powstała kilka lat temu z unijnym dofinansowaniem. Do czasu upływu trwałości projektu, zgodnie z przepisami, miejsca postojowe mogą więc służyć każdemu.
(ew){/akeebasubs}
