Od kilku tygodni w siedzibie SKOK na ul. Polskiej w Szczytnie działa punkt konsultacyjny dla Ukraińców. Przybysze z ogarniętego wojną kraju mogą tu uzyskać nie tylko pomoc przy wypełnianiu urzędowych formalności, ale i otrzymaniu pracy. Interesantów przyjmuje prawniczka z Ukrainy Maria Dil, a pomagają jej seniorki ze stowarzyszenia Viatores.
Punkt konsultacyjny dla Ukraińców w siedzibie SKOK przy ul. Polskiej czynny jest dwa razy w tygodniu – we wtorki i czwartki od 8.30 do 11.30. Powstał z inicjatywy radnego i prezesa Stowarzyszenia Nasza Szczycieńska Ziemia Pawła Krassowskiego, który zaprosił do współpracy Starostwo Powiatowe oraz Fundację „Kreolia – Kraina Kreatywności”. Dzięki wsparciu powiatu, za pośrednictwem Powiatowego Urzędu Pracy, fundacja zatrudniła obsługującą punkt Ukrainkę, Marię Dil. Pani Maria przyjechała do Polski w marcu ze Lwowa, ale ostatnie lata mieszkała w Kijowie. Teraz osiedliła się w Piasutnie. Przez pierwszy okres swojego pobytu w Polsce współpracowała jako tłumaczka z ośrodkiem w Świętajnie, w którym przebywa liczna grupa Ukraińców. W prowadzeniu punktu pomagają seniorki z powstałego niedawno w Szczytnie stowarzyszenia Viatores. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Z czym najczęściej przychodzą do punktu obywatele Ukrainy? - To przeważnie sprawy urzędowe. Ludzie oczekują pomocy przy załatwianiu formalności potrzebnych do uzyskania numeru PESEL, czy świadczeń rodzinnych, a także założeniu kont bankowych – wylicza Maria Dil. Zgłaszają się także z kwestiami mieszkaniowymi oraz zdrowotnymi. Punkt, dzięki bliskiej współpracy z PUP, pomaga też znaleźć Ukraińcom pracę. Współpracuje również z Poradnią Psychologiczno – Pedagogiczną, która wystawia orzeczenia ukraińskim dzieciom z niepełnosprawnościami. Pani Maria pomaga także rodakom w tłumaczeniu z ukraińskiego na polski. Zauważa, że wielu Ukraińców jest zainteresowanych kursami języka polskiego. Te organizuje PUP, a ich uczestnicy mogą liczyć na stypendia.
Pracownica punktu zauważa, że potrzeba szerszej informacji dla jej rodaków przebywających w dużych miastach, gdzie zaczyna już brakować dla nich mieszkań, aby przyjeżdżali do mniejszych ośrodków, takich jak Szczytno. - To często są ludzie zamożni, których stać na opłacenie mieszkania. Oni chcą pozostać tu tylko kilka miesięcy, a potem wrócić na Ukrainę. Im zależy na tym, aby w spokoju przeczekać wojnę, a w Szczytnie są ku temu możliwości – mówi. Jak ona sama widzi swoją przyszłość? - Na razie będę tutaj, bo rozumiem, że jestem potrzebna moim rodakom przebywającym w Polsce. W tym widzę swoją misję. Modlę się też, aby ta wojna jak najszybciej się skończyła – odpowiada pani Maria.
(ew){/akeebasubs}
