Marzenia się spełniają. Po zdaniu matury Karolina Piechowicz kontynuować będzie naukę tam gdzie sobie wymarzyła – na jednej z najlepszych uczelni na świecie. - Dostałaś gwiazdkę z nieba – usłyszała od amerykańskiego konsula, ale w pełni na nią zasłużyła.
Karolina Piechowicz, czołowa Polska pływaczka, wychowanka Płetwala Szczytno, przez najbliższe cztery lata będzie reprezentować barwy Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles (UCLA). W nim też, już za 10 dni na wydziale ekonomii, rozpocznie studia. UCLA to jedna z najbardziej prestiżowych uczelni na świecie, w aktualnych rankingach plasuje się na miejscach 11-14. Czesne za studia wynoszą tam 78 tys. dolarów, ale Karolina z wszelkich opłat została zwolniona. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
– W piątek Karolina poleciała do Los Angeles. Jest jedyną Polką na kampusie, ale już nawiązała pierwsze znajomości. Wszyscy są tam bardzo serdeczni, otwarci, pomocni i mówią do niej „sweet Caroline” – relacjonuje jej mama. Inaugurację nowego roku akademickiego będzie miała 23 września, ale już od poniedziałku uczestniczy w treningach. Tych w ciągu tygodnia ma zaplanowanych 10 plus zajęcia na siłowni. Pierwsze zawody uczelniane odbędą się na początku października i tu należy spodziewać się, że Karolina pokaże swoją klasę, bijąc rekord uniwersytetu na dystansie 100 metrów stylem klasycznym, który wynosi ponad 1:10:00, podczas gdy jej rekord życiowy jest o dwie sekundy lepszy. Będzie mogła liczyć na wsparcie najlepszych trenerów i rehabilitantów, a w przypadku problemów w nauce - także korepetytorów. Tu raczej nie powinno być kłopotów. Bardzo dobrze zdała maturę, ze wszystkich egzaminów ustnych, uzyskując 100% możliwych do zdobycia punktów. Znakomicie zna angielski, mając indywidualne zajęcia już od 6. roku życia. - W ostatnim roku bardziej niż na sport postawiła na naukę, bo zdaje sobie sprawę, że to zapewni jej przyszłość – podkreśla pani Iwona. Zaraz jednak dodaje, że dzięki pobytowi na amerykańskiej uczelni, będzie miała znakomite warunki do treningów, bicia rekordów, a także świetną motywację. - Następna olimpiada jest w Los Angeles. Karolina będzie wtedy jak u siebie – uśmiecha się jej mama.
(o){/akeebasubs}
