To najwyższe dofinansowanie na działania ekologiczne w historii Szczytna. Miasto pozyskało 42,4 mln zł z Funduszy Europejskich na projekt „Zwiększenie retencji wód opadowych miasta Szczytno z uwzględnieniem magazynowania ich w zbiorniku Domowe Małe”.
Szczytno znalazło się na liście samorządów, które pozyskały dofinansowanie unijne na działania proekologiczne. Miasto otrzyma 42,4 mln zł na realizację projektu dotyczącego zwiększenia retencji wód opadowych z uwzględnieniem magazynowania ich w małym jeziorze. - To największe w historii miasta wsparcie finansowe, które będzie wykorzystane na działania związane z ochroną środowiska i adaptacją do zmian klimatu – cieszy się burmistrz Stefan Ochman.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W ramach zadania planowana jest kompleksowa rekultywacja Jeziora Domowego Małego oraz jego dostosowanie do pełnienia funkcji zbiornika retencyjnego. Planowany zakres prac obejmuje: trwałe zabezpieczenie osadów dennych, wykonanie dna zastępczego z narzutu gruntu mineralnego, modernizację oraz rozbudowę separatorów oczyszczających wody deszczowe wpuszczane do jeziora, przebudowę systemu kanalizacji deszczowej celem zwiększenia ilości wód deszczowych kierowanych do jeziora, nasadzenia roślinności filtrującej, wykonanie rurociągu poprawiającego proces usuwania zanieczyszczeń z dna jeziora, a także opracowanie Miejscowego Programu Adaptacji do Zmian Klimatu.
Całkowity koszt zadania szacowany jest na 49,9 mln złotych. To oznacza, że na znaczący wkład własny miasto będzie musiało najprawdopodobniej zaciągnąć pożyczkę.
Przypomnijmy, że projekt związany ze zwiększeniem retencji wód opadowych i rekultywacją małego jeziora, powstał jeszcze w poprzedniej kadencji, za rządów burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego. Jego głównym autorem był naczelnik Wydziału Gospodarki Przestrzennej i Ochrony Środowiska. Wniosek o dofinansowanie miasto złożyło na krótko przed wyborami, ale został on odrzucony. Wówczas był szacowany na ponad 60 mln złotych.
Jak tłumaczy naczelnik Wydziału Funduszy Zewnętrznych i Informatyzacji Piotr Paszkiewicz, najważniejszy cel projektu to zabezpieczenie dna małego jeziora, które jest w bardzo złym stanie. Przeprowadzone kilkanaście lat temu za pomocą sonaru badania wykazały, że zalega w nim nawet ponad 3 metry mułu mającego znamiona odpadu niebezpiecznego. Ponieważ jego utylizacja jest w praktyce niemożliwa, jedyne rozwiązanie to odcięcie go za pomocą specjalnych, bardzo trwałych mat. Zabezpieczenie dna małego jeziora w przyszłości przełożyć się ma również na zwiększenie poziomu wody i poprawę jej jakości w Jeziorze Domowym Dużym.
(ew){/akeebasubs}
