Po rocznej przerwie w Rozogach, jednej z nielicznych gmin w powiecie szczycieńskim, znów bawiono się na święcie plonów. Publiczność była pod wrażeniem dokonań młodszych i starszych artystów skupionych wokół miejscowego GOK-u, a muzyka rozbrzmiewała aż do północy.

Dożynkowa zabawa
Wójt, odbierając bochen chleba, obiecał, że będzie go dzielił sprawiedliwie

Dożynki w Rozogach zainaugurowała o godz. 10.00 msza święta dziękczynna za dary ziemi odprawiona w kościele św. Marii Magdaleny przez księdza proboszcza Józefa Midurę. Po jej zakończeniu uczestnicy udali się do domów, by w południe oglądać telewizyjną relację z  uroczystości beatyfikacji Prymasa Polski Kardynała Stefana Wyszyńskiego i Matki Elżbiety Róży Czackiej. Na oficjalne otwarcie dożynek w amfiteatrze mieszkańcy gminy Rozogi i goście stawili się o godz. 14.00.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

W odróżnieniu od lat poprzednich, ze względu na obostrzenia pandemiczne, nie przewidziano w tym roku konkursu na najpiękniejszy wieniec. Nie było więc rozpoczynającego świętowanie zakończenia żniw tradycyjnego korowodu. Mieszkańcy sołectw gminy Rozogi wykonali tym razem tylko jeden wieniec, który jako jeden z dwóch uświetnił w ubiegłą niedzielę dożynki archidiecezjalne w Gietrzwałdzie. Zgodnie ze zwyczajem, w imieniu rolników, wieniec przekazali włodarzowi gminy Zbigniewowi Kudrzyckiemu starostowie dożynek, którymi w tym roku byli: Ewa Kaczmarczyk z Dąbrów i Grzegorz Jędrzejczyk z Borków Rozoskich. Oboje od piętnastu lat prowadzą kilkudziesięciohektarowe gospodarstwa rolne opierające się głównie na hodowli bydła mlecznego. Na ręce wójta starostowie przekazali też bochen chleba upieczony z tegorocznego zbiorów. Włodarz obiecał, że będzie go dzielił sprawiedliwie, aby starczyło dla wszystkich. Zaraz potem razem ze starostami udał się w stronę zaproszonych gości, mieszkańców i turystów, częstując im kromkami chleba.

Wieniec, wspólne dzieło mieszkańców sołectw gminy Rozogi, tydzień wcześniej uświetnił jako jeden z dwóch dożynki archidiecezjalne w Gietrzwałdzie

Witając zebranych, wśród których znalazła się delegacja z zaprzyjaźnionej gminy Milówka, wójt szczególnie ciepłe słowa kierował do rolników, dziękując im za codzienny trud i wysiłek, z których owoców korzystają wszyscy. Słowa podziękowania usłyszeli też sołtysi, rady sołeckie, zespoły śpiewacze, bardzo mocno zaangażowane w organizację dożynek oraz koła myśliwskie za przygotowane stoiska.

Później przyszła pora na występy artystyczne ubranych w ludowe stroje grup śpiewaczych działających przy Gminnym Ośrodku Kultury. Przez scenę przewinęło się liczne grono wykonawców o szerokim przekroju wiekowym już od 3 do ponad 80 lat, prezentujących bardzo wysoki poziom. Najlepiej świadczą o tym nagrody, które regularnie zdobywają na regionalnych i ogólnopolskich konkursach. Publiczność co chwila biła brawo, będąc pod wrażeniem dokonań lokalnych artystów. Po muzyce ludowej na scenie zabrzmiały nowoczesne rytmy w wykonaniu „Project Newi”, Bartosza Abramskiego, Marka Zientarskiego, „Motive” i Bartosza Zdunka.

Na scenie zaprezentowało się liczne grono wykonawców skupionych wokół rozoskiego GOK-u

Poza sceną również było wiele atrakcji czekających na dzieci i dorosłych, w tym gminne stoisko kulinarne przygotowane przez wszystkie sołectwa. Atrakcją święta plonów były z pewnością bogato ozdobione oraz serwujące dziczyznę stoiska kół łowieckich „Zlot Las”, „Rogacz” i „Jedność”. Wszystkiego można było spróbować za darmo. Do wyboru były też przepyszne ciasta. Smakując je trzeba było złożyć datek, ale na szlachetny cel – pokrycie kosztów operacji Olka Jabłonowskiego z Piwnic Wielkich, którego mama pochodzi z gminy Rozogi.

- Było pięknie, wspaniale. A muzyka rozbrzmiewała aż do północy – poinformowała nas Karolina Lewandowska-Zając, dyrektor GOK-u Rozogi.

(o){/akeebasubs}