Groźny pożar wybuchł w nocy z niedzieli na poniedziałek w Piduniu. Spalił się niemal cały dach budynku mieszkalno-gospodarczego zajmowanego przez starsze małżeństwo. Obiekt na razie nie nadaje się do użytku. Władze gminy Jedwabno apelują o pomoc pogorzelcom.
SPALONY DACH
Pożar wybuchł między północą a 1.00 w poniedziałek 28 stycznia. W chwili przybycia na miejsce straży pożarnej ogniem objęty był w całości dach na części gospodarczej budynku i częściowo na mieszkalnej. Dwie osoby zamieszkujące obiekt, małżonkowie Halina i Eugeniusz Godlewscy, zdołali opuścić go jeszcze przed przyjazdem strażaków. Z pomieszczeń gospodarczych wyprowadzili zwierzęta. Dzięki akcji gaśniczej udało się uratować część parterową pomieszczeń gospodarczych i mieszkalnych. Jak mówi sołtys Pidunia Maria Pyrzanowska, straty są jednak bardzo duże. Według niej mogą sięgać kilkudziesięciu tysięcy złotych.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Spłonął praktycznie cały dach, stropy i poddasze. Do tego mieszkanie zostało częściowo zalane podczas gaszenia ognia – mówi sołtys. Budynek obecnie nie nadaje się do zamieszkania. Małżonkowie przenieśli się na razie do tzw. letniej kuchni znajdującej się w obejściu, ale zdaniem Marii Pyrzanowskiej warunki są tam bardzo trudne, zwłaszcza o tej porze roku.
- Pogorzelcy nie chcą zamieszkać gdzie indziej, wolą pilnować dobytku – mówi sołtys, dodając, że na miejscu pożaru był już wójt Jedwabna oraz pracownica opieki społecznej. - To wielka tragedia, zwłaszcza że doszło do niej teraz, zimą. Zrobimy zebranie wiejskie i postaramy się jakoś pomóc tym ludziom – deklaruje Maria Pyrzanowska.
APEL O POMOC
Również wójt Krzysztof Otulakowski wraz z GOPS-em apeluje o wsparcie materialne i finansowe dla poszkodowanych przez pożar. Obecnie najbardziej przyda się im pościel, odzież, obuwie (damskie nr 37 i męskie nr 42), pasza dla zwierząt, koce, gotowe jedzenie (słoiki, konserwy), środki czystości. Koordynacją pomocy zajmuje się GOPS w Jedwabnie. Kontakt: tel. 89-621-36-31 , kierownik – Agnieszka Skwiot, kom. 501-730-496.
Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pożaru. Budynki były ubezpieczone.
(kee)
{/akeebasubs}
