Kolejny zwrot akcji w sprawie zakończenia remontu drogi wojewódzkiej nr 508 Jedwabno – Wielbark. Podczas spotkania z mieszkańcami Rekownicy członkini zarządu województwa Sylwia Jaskulska zapowiedziała, że na wrześniowej sesji sejmiku radni zabezpieczą 1,2 km na brakujący dotąd kilometr tego odcinka.

Drogowy dreszczowiec
- Zafundowała nam pani prawdziwy dreszczowiec – zwracał się do Sylwii Jaskulskiej wójt Sławomir Ambroziak (z lewej)

To, co dzieje się wokół dokończenia remontu drogi wojewódzkiej na odcinku Rekownica – Wesołowa, zaczyna przypominać film sensacyjny. Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że finał prac nastąpi wreszcie w tym roku. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Ogłoszony przez Zarząd Dróg Wojewódzkich pierwszy przetarg nie został rozstrzygnięty, bo najtańsza spośród złożonych ofert znacząco przewyższała środki zabezpieczone na ten cel. Wykonawcę, firmę Strabag, udało się wyłonić za drugim razem, ale wtedy wyszło na jaw, że o 1 km okrojono zakres inwestycji. To mocno rozczarowało mieszkańców i samorządowców. Ci ostatni dawali temu wyraz choćby podczas niedawnej sesji Rady Gminy Wielbark, przypominając o obietnicach składanych im przez reprezentującą zarząd województwa Sylwię Jaskulską.

W ubiegłym tygodniu nastąpił kolejny zwrot akcji. Reprezentantka samorządu województwa przyjechała do Rekownicy, by rozmawiać o remoncie drogi z mieszkańcami oraz władzami gminy Jedwabno. W spotkaniu wzięli również udział przedstawiciele ZDW oraz wykonawcy inwestycji. Sylwia Jaskulska poinformowała, że podczas zaplanowanej na 25 września sesji sejmiku radni zabezpieczą 1,2 mln zł na remont brakującego kilometra drogi. Prace mają być zlecone firmie Strabag. Roboty na tym odcinku zaczną się 1 października. W związku z tym termin wykonania całego zadania przesunie się do końca listopada. – Zafundowała nam pani prawdziwy dreszczowiec z tą drogą – komentował zapowiedzi Jaskulskiej wójt gminy Jedwabno Sławomir Ambroziak, potwierdzając, że przyjęta przez inwestora procedura uzupełniająca przetarg jest możliwa z prawnego punktu widzenia. – Musimy się teraz modlić, aby dopisała pogoda i wszystko poszło sprawnie – mówi włodarz.

(ew){/akeebasubs}