Stan dróg gruntowych w gminie Pasym woła o pomstę do nieba. Ich poprawy domagają się mieszkańcy podczas spotkań z burmistrzem oraz radni. Cezary Łachmański przyznaje, że ta sprawa spędza mu sen z powiek, ale niewiele może zdziałać.

Drogowy koszmar
Burmistrz Cezary Łachmański zapowiada, że naprawy dróg będą wykonywane wtedy, gdy ustabilizuje się pogoda

Jesień i zima to czas, kiedy zdecydowanie pogarsza się stan dróg gruntowych. Rozmokłe, nierówne, pokryte błotnistymi koleinami utrudniają komunikację i narażają mieszkańców na uszkodzenie samochodów. Skargi w tej sprawie zgłaszają radni z Pasymia. - Cały czas odbieram telefony z prośbami od ludzi, żeby chociaż wyrównać te drogi albo podsypać – żali się Hanna Gryczka. Podobne uwagi zgłasza radny Wiesław Nosowicz.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}   - Ulica Słoneczna jest w fatalnym stanie. Ostatnia naprawa polegająca na wysypaniu piaskiem niewiele dała – mówi.

Burmistrz Pasymia Cezary Łachmański potwierdza, że problem jest poważny i to do tego stopnia, że spędza mu sen z powiek. Z narzekaniami na zły stan gminnych dróg ma do czynienia podczas odbywających się właśnie spotkań z mieszkańcami poszczególnych sołectw. Według niego ze względu na panującą aurę niewiele można zrobić, by poprawić sytuację. - Trudno mi podjąć jakąś racjonalna decyzję, kiedy jednego dnia jest temperatura ujemna, a za chwilę się ociepla i pada deszcz – mówi burmistrz. Dodaje, że w takich warunkach równanie nawierzchni mija się z celem. Podobnie ma się rzecz z wysypywaniem pospółki. Zapewnia jednak, że jak tylko pogoda w miarę się stabilizuje, gmina wysyła pracowników w najbardziej newralgiczne miejsca.

(ew){/akeebasubs}