Po kilku miesiącach zwłoki udało się przeprowadzić wycinkę drzew rosnących przy kapliczce w Nowym Dworze.

Drzewa poszły pod topór
Protest Roberta Dąbkowskiego (z prawej) jedynie na kilka miesięcy wstrzymał wycinkę. Ostatecznie drzewa i tak poszły pod topór

Przypomnijmy, że miało to nastąpić jesienią ubiegłego roku, ale wówczas zaprotestował jeden z mieszkańców, Robert Dąbkowski. Mężczyzna przykuł się do drzewa łańcuchem, więc wójt Sławomir Ambroziak odstąpił od wycinki.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Okazało się jednak, że domaga się jej większość mieszkańców. Taką wolę wyrazili podczas zebrania wiejskiego w lutym. Za wycięciem drzew zagłosowało 16 osób spośród ok. 25 obecnych. Okazy, mocno zaatakowane przez pasożyty, stały na przeszkodzie remontowi kapliczki. - Mieszkańcy zgłosili propozycję, aby w miejsce wyciętych drzew wykonać nowe nasadzenia. Stanie się to po odnowieniu kap liczki – zapowiada wójt gminy Jedwabno Sławomir Ambroziak.

(ew){/akeebasubs}