Trzy osoby staną do walki o fotel wójta gminy Świętajno. Obecnie zasiadającego w nim Janusza Pabicha będą chcieli zdetronizować Alicja Kołakowska i Stanisław Kaniuka.
NIE MA CZASU NA NAUKĘ
Janusz Pabich do wyborów staje z poczuciem satysfakcji. - Z czego miałbym być niezadowolony, skoro jesteśmy 14. gminą w Polsce i pierwszą w województwie pod względem dynamiki rozwoju, a także znajdujemy się w ścisłej czołówce pod względem pozyskiwania unijnych środków.
W swoim programie wójt stawia na budowę społeczeństwa obywatelskiego i rozwój gospodarczy. Ten drugi zapewnić ma planowana w okolicach Jerut strefa przemysłowa. - Nic tak nie ustabilizuje sytuacji w naszej gminie jak powstanie nowych miejsc pracy – argumentuje wójt. Ważnym zadaniem będzie maksymalne wykorzystanie środków unijnych, bo te już po raz ostatni popłyną do Polski tak szerokim strumieniem. Na liście jego priorytetów znajdą się: budowa świetlic i boisk wielofunkcyjnych oraz poprawa estetyki gminnych miejscowości.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Komitet wyborczy Pabicha wystawi pełną listę kandydatów na radnych. Jest wśród nich aż 12 obecnie piastujących tę funkcję, a oprócz nich Ewa Helman-Szczerbic, kostiumograf, honorowa obywatelka gminy Świętajno.
- Nie ma czasu na uczenie się i poznawanie zasad funkcjonowania samorządu. Radni muszą być przygotowani do pozyskiwania unijnych środków, bo inni mogą nas uprzedzić – tłumaczy wójt.
POSTAWI NA CIĘŻKĄ PRACĘ
Stanisław Kaniuka jest nauczycielem przedmiotów mechanicznych w ZS nr 1 w Szczytnie. Krytycznie ocenia dotychczasowe działania wójta, twierdząc, że można było w tym czasie zrobić znacznie więcej. Szczególnie bolesną sprawą dla gminy jest wysokie bezrobocie, a w tej dziedzinie władze, jego zdaniem, mają poważne zaniedbania. - Młodzi uciekają za granicę, co jest wielką tragedią dla tego regionu – mówi kandydat na wójta. W jego programie znalazło się m. in. wspomaganie rolników w pozyskiwaniu środków unijnych, promocja gminy w kraju i za granicą oraz uruchomienie linii autobusowej ze Szczytna do Świętajna przez Jerutki. Główny akcent położy jednak na walkę z bezrobociem i pomoc najbiedniejszym mieszkańcom, których los w tej chwili mało kogo obchodzi. - Będę pozyskiwał inwestorów, a ułatwią mi to liczne zagraniczne kontakty handlowe i gospodarcze – mówi Stanisław Kaniuka. Są one owocem trzech lat spędzonych przez niego w Niemczech i Szwecji. Zapowiada aktywne włączenie do współpracy mieszkańców gminy, bo tego dziś bardzo brakuje. - Tylko jak zbliżają się wybory, to się władza interesuje społeczeństwem, działając na pokaz – podkreśla. Zwraca też uwagę na wynik ostatnich wyborów do Parlamentu Europejskiego. W gminie Świętajno po raz pierwszy wygrało Prawo i Sprawiedliwość. - To pokazuje, że ludzie chcą gruntownych zmian i wymiany rządzących, zarówno tam na górze, jak i tu na dole. Zapewnia, że ma dobre przygotowanie do sprawowania funkcji wójta. Jest bowiem inżynierem mechanikiem po Politechnice Warszawskiej, a do tego ma ukończone studia podyplomowe z ekonomii i informatyki. Dodaje jeszcze, że jest pracoholikiem ceniącym ludzi pracy. Takimi też otoczy się w urzędzie, gdy wygra wybory. - Tylko solidną pracą możemy zbudować silne państwo – podkreśla.
Na stałe mieszka w Szczytnie, ale z gminą Świętajno łączą go bliskie związki. Od 15 lat ma tam posiadłość, w której gości co roku od wiosny do jesieni. - Bardzo dobrze znają mnie mieszkańcy gminy - zapewnia.
KONSULTACJE ZE SPOŁECZEŃSTWEM
Alicja Kołakowska kandyduje na stanowisko wójta z ramienia „Wspólnoty Samorządowej”. Jest doktorem nauk humanistycznych, dyrektorem Wydziału Edukacji Miasta Olsztyna, gdzie nadzoruje pracę ponad 70 jednostek oświatowych. Przez jej wydział przechodzi około 40% budżetu Miasta Olsztyna. Wcześniej pracowała jako pedagog w gimnazjum i liceum w Świętajnie. Od urodzenia jest mieszkanką tej gminy.
Odpowiadając na pytanie, jakie są główne bolączki samorządu, powołuje się na wyniki ankiety przedwyborczej, w której uczestniczyli mieszkańcy gminy. Narzekają oni głównie na brak pracy i perspektyw rozwoju, duże bezrobocie, nierówne traktowanie ludzi, słabą infrastrukturę – głównie drogową, niewykorzystywany potencjał walorów przyrodniczych gminy, brak rozwoju bazy turystyczno-rekreacyjnej, słabą promocję gminy na zewnątrz oraz brak inwestycji. Jej program wyborczy jest indywidualny dla każdej miejscowości. - Powstał jako wynik dialogu, jaki rozpoczęłam z mieszkańcami, zwracając się do wszystkich z prośbą o wskazanie tego, co nurtuje i jest niezbędne do polepszenia jakości życia w gminie – mówi kandydatka. Do najważniejszych jej wyzwań, gdy wygra wybory należeć będzie: zrozumienie i szacunek dla każdego człowieka, inwestowanie w edukację, kulturę i sport jako drogę do lepszej przyszłości, konsultowanie planu rozwoju gminy z mieszkańcami, a także rozwój biznesu, handlu, turystyki i usług, dziedzin, które tworzyć będą nowe miejsca pracy.
(o)
{/akeebasubs}
