Przed tygodniem poruszaliśmy w „Kronice” między innymi kwestię marnowania żywności.

Dziś do tej sprawy wracamy, pokazując, że działania promujące właściwy stosunek do tej sprawy przynoszą rozmaite korzyści. Jedną z nich może być np. otrzymanie nagrody w ogólnopolskim konkursie. W ten sposób doceniono starania dzieci z obecnej klasy V a ze szczycieńskiej Szkoły Podstawowej z OI nr 2 oraz ich wychowawczyni Anny Dąbkowskiej. Jeszcze pod koniec ubiegłego roku szkolnego ówcześni czwartacy wraz ze swoją panią przystąpili do konkursu „Klasowy elementarz niemarnowania” organizowanego przez spożywczą firmę „Winiary” w ramach akcji „Gotuj się na zmiany”. Pod koniec wiosny wspólnymi siłami została przygotowana ciekawa prezentacja (fot. 1) w postaci wywiadu (także dźwiękowego) z zatroskaną Ziemią, która udzieliła cennych porad, dodano specjalnie ułożoną na konkurs piosenkę i czekano na rozstrzygnięcie. Okazało się, że główna nagroda, czyli tablica interaktywna warta 10 tysięcy, powędruje właśnie do szczycieńskiej „Dwójki”. Jury nagrodziło pomysłowość, wkład pracy i jakość wykonania w jednym. Komisja przyznała jeszcze 20 równorzędnych nagród wartości 2,5 tys. każda. Jedna z nich trafiła do innej szkoły w naszym województwie, a konkretnie do SP 1 w Olsztynie.
Jak mówi nam pani Ania, zmontowanie materiału przygotowanego do prezentacji zajęło około dwóch tygodni. Ale jak widać – było warto. Z konkursowej tablicy będą mogli korzystać w nowym roku szkolnym wszyscy nauczyciele i uczniowie uczący się w jednej z sal lekcyjnych. - Świetnie się na tym pracuje. Mogę na niej robić wszystko – zachwala otrzymaną nagrodę nasza rozmówczyni (fot. 2).
A my co możemy robić? Chociażby kupować produkty spożywcze z głową, przeglądać zawartość lodówki i uświadomić sobie, że na świecie żyją miliony osób codziennie głodujących.
ODŁÓŻ TELEFON
Czy pamiętamy ubiegłoroczne hasło „Zostań w domu”, malowane na chodnikach na początku koronawirusowej pandemii? Napisy zostały już na ogół zadeptane i zmyte przez opady, ale tu i ówdzie ślady jeszcze zostały. U progu nowego roku szkolnego w pobliżu wybranych przejść dla pieszych pojawiło się nowe hasło (fot. 3) . {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Nieuważanie przy wchodzeniu na pasy nie jest problemem powstałym w XXI w. w związku z pojawieniem się pewnych wynalazków. Kilkadziesiąt lat temu Jarosław Iwaszkiewicz napisał wojenne opowiadanie o chłopcu, który zaczytany w książce wszedł tuż przed pojazd gestapowców. Tylko ilu młodych ludzi z taką fascynacją zanurza się dziś w świat literatury?
DWORZEC WCIĄŻ CZEKA

Ogólnopolskie media co pewien czas informują o oddawaniu do użytku wyremontowanych lub postawionych na nowo dworców kolejowych bądź autobusowych. W tym zestawie wiadomości Szczytno na przestrzeni ostatnich parunastu miesięcy powinno się znaleźć kilkakrotnie. Poniemiecki dworzec, którego wygląd przypominać ma to, co powstało ponad 100 lat wstecz, miał być początkowo otwarty podczas ubiegłorocznych wakacji. Potem termin parę razy przesuwano, a końca na razie nie widać, choć prace nie są zasadniczo prowadzone. Szkoda, bo znowu straciliśmy okazję do błyśnięcia czymś przed turystami. Powodem powiększającego się opóźnienia są problemy z wykonaniem przyłączy, co jest częstą bolączką podczas podobnych inwestycji.
To, co mieliśmy zobaczyć na zewnątrz, zasadniczo już widać – podświetlony gmach dworca, wyremontowany budynek z dawnymi toaletami, czyli obiekt, który ma pełnić teraz inne funkcje, wyłożone kostką uliczki dojazdowe i miejsca parkingowe, a także jeszcze parę nowości. Całość powinna pachnieć świeżością, ale wspomniana zwłoka, być może połączona z jakością wykonania, sprawia, że dopiero co wykonane elementy całości wyglądają na mocno zapuszczone (fot. 4).
Parę lat temu, przy okazji wcześniejszych prac prowadzonych na dworcowym budynku, kontrowersje wzbudzał fakt, że na jednej ze ścian odnowiono napis z historyczną, czyli niemiecką nazwą naszego miasta. Zauważyliśmy, co zresztą było nietrudne, że teraz przeszłość połączono z teraźniejszością i nikt przybywający tu od strony Ełku nie powinien mieć wątpliwości, że dojechał do stacji Szczytno (fot. 5).
BLADO NA PRZEJEŹDZIE
Kolejowych inwestycji podobnych do tej ze Szczytna jest w Polsce znacznie więcej, a przeznaczane są na to kwoty liczone w miliardach. Nie tak dawno temu zmodernizowana została chociażby szczycieńska nastawnia przy głównym przejeździe, w której rządzi teraz elektronika. Nowoczesność kosztownego wnętrza kontrastuje z prawie już nieczytelną tablicą na budynku (fot. 6). Granatowe tło mocno wyblakło. W takich sytuacjach zastanawia nas zawsze jedna rzecz – są pieniądze na unowocześnianie za duże pieniądze, a brakuje paru groszy na zwyczajną wymianę tablicy.
ZNIKAJĄCE DRZEWA

Wycinka drzew w mieście kojarzy się głównie z późną zimą i sezonem przedlęgowym, ale niekiedy nawet duże okazy usuwane są także latem. Niedawno pisaliśmy u wycięciu obumarłego już drzewa na ul. Chrobrego. Ostatnio pod topór poszedł jeden z okazów na ul. Klenczona. W minioną sobotę znikło duże drzewo spod kamienicy na ul. Pasymskiej (fot. 7). Dzień wcześniej został usunięty kasztanowiec blisko wejścia na nadjeziorną alejkę przy ul. Mickiewicza. Drzewo kasztany jeszcze wydało (fot. 8) , ale widocznie jego wycinka było koniecznością. I tylko szkoda, że miejski krajobraz stał się przez to uboższy…
TĘCZA NAD SZCZYTNEM
Co ma robić kibic, gdy na piłkarskim boisku dzieje się niewiele ciekawego? Można podziwiać tęczę, o ile oczywiście ktoś załatwi deszcz. Ten trochę nieoczekiwanie spadł podczas sobotniego meczu na stadionie w Szczytnie, a skutkiem było pojawienie się tęczy - i to podwójnej (fot. 9).
Tekst i foto (w większości):
G.P.J.P.{/akeebasubs}
