Mieszkam w Spychowie od niedawna - przyjechałem tutaj z rodziną z Poznania, skąd uciekaliśmy przed strasznie zanieczyszczonym powietrzem (co zresztą nie jest domeną tylko stolicy Wielkopolski). Sądziłem, że na Mazurach odnajdziemy czyste powietrze, jednak się przeliczyłem...

Dym zatruwa nam życie
Zadymienie, które widać na zdjęciach, co rusz pojawia się wokół mojego domu, uniemożliwiając otwarcie okien

Rozumiem, że w sezonie grzewczym dym musi się pojawiać, choć uważam, że i tak jest on zbyt gęsty. Widzę to zresztą na przykładzie tego, ile dymu z kominka, (przy rozpalaniu od góry, które jest bardzo niedocenione), uwalniam ja, a ile sąsiedzi, choć palą długo sezonowanym drewnem. Pomijam już jednak ten problem, choć uważam, że jest on wart zajęcia się nim. Bardziej chodzi mi o zadymienia, jakich dopuszczają się moi sąsiedzi podczas nielegalnego spalania odpadów podlegających kompostowaniu.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Założę się, że nie tylko ja mam z tym problem, ale wydaje mi się, że w mojej miejscowości dominuje typowo wiejskie podejście do takich spraw, czy wzajemne klepanie się po tyłkach i bagatelizowanie problemu, którego doszukuję się ja, „miastowy”. Załączam kilka zdjęć, jak wygląda u mnie przykładowe niedzielne, słoneczne popołudnie, które mógłbym spędzić spokojnie w ogrodzie (muszę zaznaczyć, że tutaj akurat miałem szczęście, gdyż widoczna na fotografiach chmura dymu na chwilę odleciała z mojego ogrodu). Jednak to zadymienie, które widać na zdjęciach, co rusz pojawia się wokół mojego domu, uniemożliwiając otwarcie okien. Cały proceder teraz, w okresie jesiennym, powtarzany jest wielokrotnie na różnych posesjach. Jak to wpływa na komfort życia - mogą sobie na to Państwo odpowiedzieć sami.

Mam nadzieję, że na swoich łamach poruszą Państwo ten temat. Przyznam, że to skrajna hipokryzja, że region reklamuje się wszem i wobec jako atrakcyjny turystycznie, z czystym powietrzem, a tymczasem ludzie są częstowani takim czymś.

Radosław Kasperczak{/akeebasubs}