Janusz Częścik z ul. Staszica w Szczytnie skarży się, że dzieci z sąsiedztwa rzucają w jego psa kamieniami. Mieszkaniec obawia się, że łagodne dotąd zwierzę, stanie się agresywne. - Wówczas może dojść do tragedii, której winni będą ludzie, a nie pies – ostrzega.
OBY NIE DOSZŁO DO TRAGEDII
Janusz Częścik z ul. Staszica w Szczytnie jest właścicielem Korka, 3-letniego owczarka niemieckiego. Pies na co dzień przebywa w zabezpieczonym i ogrodzonym wybiegu. Wydaje się, że zwierzę nikomu nie zagraża, zwłaszcza że nie wykazuje agresji i słucha swojego pana. Ostatnio jednak właściciel Korka zwrócił uwagę na zmianę w jego usposobieniu. - Stał się niespokojny, więcej szczeka – relacjonuje pan Janusz. Podejrzewa, że winne są dzieci z sąsiedztwa, które drażnią psa. - Kilka dni temu zobaczyłem, jak mała dziewczynka, której bym nigdy nie podejrzewał o takie zachowanie, rzuca w mojego psa kamieniami – mówi mieszkaniec, dodając, że nie jest to pierwsza taka sytuacja. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
DZIECI POTRAFIĄ BYĆ OKRUTNE
Zdaniem lekarza weterynarii Joanny Rozbickiej, takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. - Sama byłam świadkiem, jak dzieci potrafią być okrutne. Jest to forma znęcania się nad zwierzęciem – podkreśla doktor Rozbicka. Jej zdaniem dzieci od najmłodszych lat powinny być uczone, jak zachowywać się w kontakcie z psem. Zdradza, że sama edukuje w ten sposób swoje pociechy, aby wiedziały, że nie wolno im na przykład zbliżać się do ogrodzenia, za którym jest nieznany pies, czy głaskać go podczas jedzenia. Przy okazji jednak uspokaja mieszkańca ul. Staszica, który boi się, że jego pupil stanie się agresywny. - Dobrze ułożony pies, który zaznał od swojego pana miłości, nigd y nie zaatakuje dziecka – przekonuje Joanna Rozbicka.
(ew){/akeebasubs}
